3 ZA 2 NA WYBRANE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI

logo
Walka z mafią
Fri Nov 22 2024 22:17:00 GMT+0800 (Malaysia Time)

 Pozdrowienia z Katmandu w Nepalu, gdzie walczę z mafią.

Ubiegły tydzień był szalony, zaczęliśmy od obchodów naszych 29. urodzin. AW ma 29 lat. 29 lat odkąd sprzedałem moją pierwszą butelkę olejku lawendowego na targu w Sheffield.

Od tego czasu w naszych magazynach jest niesamowicie tłoczno, elfy mają problem, żeby nadążyć - ale znajdziemy sposób.

W każdym razie wracam do domu na Boże Narodzenie (eee, okrężną drogą)... W środę pożegnałem się z Ringo i Bondhanem, gdy wysadzili mnie na lotnisku w Denpasar, poleciałem liniami Malaysian Airways do Kuala Lumpur, przyleciałem późnym wieczorem, przespałem się w najwygodniejszym łóżku, jakie można sobie wyobrazić w hotelu na lotnisku Sama-Sama (krótki spacer i przejażdżka bryczką), a wczesnym rankiem zameldowałem się na lot do Katmandu. Sprawnie, bezproblemowo, przyjaźni ludzie, dobre jedzenie... najlepsze doświadczenie w życiu. Czasami uwielbiam podróżować po Azji. Już gdy zbliżaliśmy się do lotniska, wydawało się, że skrzydła samolotu niemal dotykają magicznych gór.


W zeszłym tygodniu opowiadałem o 29 latach AW i o tym, jak prawie się poddałem pierwszego dnia... Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.

Cóż, miły pan Paddam (nasz agent wysyłkowy) uprzejmie czekał na lotnisku, aby odebrać mnie i mój niezwykle ciężki bagaż. Nadrobiliśmy zaległości, gdy odwiózł mnie do mojego hotelu. Potem udało mi się wpaść i zobaczyć trzech naszych dostawców w pobliskich salonach wystawowych. Jeden z nich wrócił do mojego hotelu, aby odebrać zawartość mojego bagażu. Mnóstwo etykiet z zawieszkami...

Człowiek z etykietowej mafii

Widzisz, mamy zamówienie na 14 200 sztuk nowego produktu, nad którym pracujemy od jakiegoś czasu. Ta rzecz potrzebuje zawieszki, metki i etykiety z kodem kreskowym. Etykiety w Katmandu są absurdalnie drogie, ostatnio wdałem się w kłótnię na ten temat. Wygląda na to, że jest jeden facet, który robi wszystkie etykiety dla wszystkich naszych dostawców. Pytam pana Padama, czy jest ktoś jeszcze i najwyraźniej nie. Poszedłem do drukarni tego gościa i zapytałem, dlaczego to, co kosztuje 1,5 pensa w Indiach lub Indonezji, tutaj kosztuje 10 pensów. To szaleństwo, że produkty są droższe, niż powinny być. Ten facet jest wesoły (i powiedzmy dobrze odżywiony) i elegancko ubrany... Wyczuwam korupcję. I ma tyle nieprawdopodobnych wymówek, dlaczego jest tak drogo. Mówię mu, że w takim razie zamówimy etykiety w Indiach i je wyślemy. Ale on mówi mi, że to trudne, cło, opłaty, opóźnienia itd. Tak czy inaczej, facet zdobywa mój numer WhatsApp i zaczyna do mnie pisać... „Panie, chcę się z panem spotkać, muszę z panem porozmawiać”.

W końcu się zgadzam i spotykamy się w kawiarni. „Proszę pana, chcę mieć wszystkie pana zlecenia i jeśli będzie pan ze mną współpracował bezpośrednio, mogę dać panu lepsze ceny”. Powiedział mi, że musi płacić prowizje dostawcom w gotówce. Nie powiedziałem mu, że on już robi wszystkie nasze etykiety (o ile mogę stwierdzić), ale zapytałem, o ile taniej byłoby, gdybyśmy zamówili i zapłacili bezpośrednio? Tę zawieszkę mógłby zrobić za 7 pensów. Policz, to jest 14 200 x (7 pensów - 1,5 pensa) = 781 funtów za jeden produkt (nadwyżka zysku).

Więc wydrukowałem te zawieszki na Bali i zarezerwowałem lot w klasie biznes z dużym limitem bagażu - wypchałem dwie walizki etykietami. Miałem bardzo przyjemny lot i zaoszczędziłem wystarczająco dużo pieniędzy, aby zapłacić za lot i hotel po drodze. Ale nadal muszę rozwiązać ten problem, jeśli nasze produkty z Nepalu mają być konkurencyjne... A ten facet ciągle pisze do mnie z pytaniem, od kogo kupiłem te etykiety?

Właśnie znalazłem jedną ulicę na skraju Tamel z kilkoma drukarniami sprzedającymi zawieszki i etykiety dla producentów, mogę kupić gotowe etykiety North Face i Uniqlo, kody kreskowe i wszystko, aby zrobić własne podróbki... Bardzo podejrzane. Poprosiłem o wycenę, ale była jeszcze droższa.

Chińscy streamerzy na żywo

Zauważyłem ich już ostatnim razem, gdy tu byłem, ale tym razem słyszę więcej chińskiego niż nepalskiego lub hinduskiego. Jeden z naszych dostawców wyjaśnił mi model biznesowy. Ci młodzi ludzie przychodzą, bardzo fajni i modni, mają kamery i światła. Pytają, jaki masz gotowy towar i czy mogą go sprzedać. Często transmitują na żywo przez drzwi lub okno, więc można zobaczyć życie toczące się w tle i usłyszeć odgłosy Katmandu. Sprzedaż na żywo do Chin... Pakowanie i etykietowanie zamówień na hali produkcyjnej, a chińskie firmy spedycyjne wyrosły w całym Thamel, aby wysyłać te zamówienia.


Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a mi udało się obejrzeć tegoroczny wielki świąteczny hit: „Red One”. Jaki fajny film! Akcja, fantasy i komedia. Dwayne Johnson gra ochroniarza Świętego Mikołaja, gdy ten zostaje porwany. Najwyraźniej personel Świętego Mikołaja to mityczne stworzenia, które podróżują po świecie za pomocą hiperpętli ukrytych w schowkach na miotły w sklepach z pamiątkami na całym świecie. W filmie pojawia się powtarzający się żart. Za każdym razem, gdy okrążają świat i wyskakują w innym sklepie z pamiątkami, jakaś klientka zwraca się do swojej przyjaciółki i mówi: „Nie mogę uwierzyć, że wyprzedały się olejki eteryczne!”Takie zabawne. 29 lat temu, gdy zakładałem AW, musiałem stale wyjaśniać, czym są olejki eteryczne, teraz są bardzo popularne.

Nie wiem, czy to ma związek, czy nie, ale sprzedaż olejków eterycznych (zawsze nasz najlepiej sprzedający się asortyment) wzrosła w tej chwili o całkiem sporo. Chyba znowu są na topie.

Produkty z Nepalu

Tak, ostatnim razem, gdy tu byłem, zaledwie kilka tygodni temu, było mnóstwo zatorów i towary nie były wysyłane. Ogarnąłem to i udało nam się ruszyć.

Więc nowe rzeczy docierają (drogą lotniczą) do naszych magazynów. Zauważyłem, że spodobały Ci się Małe Filcowe Owieczki.

Sprzedają się szybko, co mnie cieszy :)

Miłego weekendu, mam nadzieję, że uciekniesz przed burzą Bert, a jeśli spadnie śnieg, to raczej bezboleśnie.

Dbaj o siebie!

Namaste z Nepalu.

David

Share: