Pozdrowienia z Hiszpanii.
Mam nadzieję, że miałeś wspaniały tydzień, dobry miesiąc... A teraz jest grudzień. Wkraczamy w pełni w czas Świąt Bożego Narodzenia.
Czujesz to? Tutaj, w Hiszpanii, nie czuje się jeszcze świąt. Wiem, że tradycyjne Święta Bożego Narodzenia odbywają się tutaj później – w Dniu Trzech Króli w styczniu, z tradycyjnym wręczaniem prezentów, ale nadal tego nie czuję.
Cóż, rozpoczęliśmy odliczanie 12 dni Bożego Narodzenia. Szczegóły znajdziesz poniżej. Wybierz swoje szczęśliwe 12 świątecznych ofert.
Być może jest to dobra okazja, aby zapoznać się z nowymi rodzinami produktów i przygotować zapasy na wyprzedaż w Nowym Roku... ale myślę, że już o tym pomyślałeś.
W Hiszpanii jest tłoczno, mnóstwo do zrobienia. W ten weekend mamy przyjęcie bożonarodzeniowe AW-Artisan.eu w centrum Malagi. Katka i James przyjeżdżają z Wielkiej Brytanii, a Matej ze Słowacji.
I tak się zaczyna... Sezon imprezowy.
W zeszłym tygodniu opowiadałem Ci o naszych wielkich planach na przyszły rok i aktualizacjach dotyczących modernizacji tarasu przy basenie w naszym domu tutaj, w Hiszpanii. Jeśli przegapiłeś, ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.
Remont naszego tarasu przebiega w hiszpańskim stylu (powoli). Minął kolejny tydzień i mimo że zespół ojciec+syn wydaje się ciężko pracować (i pracuje), postępy są niewielkie. Oszacowali, że będzie to praca na dwa tygodnie, a trwa już cztery i zwróciłem im uwagę, że muszą to dokończyć przed moim wyjazdem do Wielkiej Brytanii. Obiecali znaleźć dodatkowych pracowników i zaczęli pracować dłużej. Zobaczymy. Ale nadal mają sjestę każdego popołudnia od 14:00 - 15:00. Znalazłem ich śpiących na workach z betonem... Mimo że powiedziałem im, że mogą skorzystać z dodatkowej sypialni lub leżaków. "O nie, podoba nam się tutaj", mówili mi. Właściwie to są z Brazylii, bardzo mili goście, więc po prostu macham na to ręką.
Coco wróciła do Chin i przygotowuje się do kolejnego pracowitego okresu, ponieważ Chiński Nowy Rok przypada w tym roku bardzo wcześnie. Logistycznie, jeśli nie zrealizujemy wszystkich zamówień już teraz i nie wyślemy kolejnych kontenerów w styczniu, nie będziemy mieli zapasów na kolejne miesiące. Dlatego zespoły zakupowe w AW skupiają się teraz na tym. W AW nazywamy to „Sezonem Miłości”. Jest dość dużym wydarzeniem dla AW ze względu na rodzaj produktów, jakie oferujemy. Od Walentynek po Dzień Matki i sezon ślubny, czyli maj i czerwiec... Tak, wiem, że są Święta Bożego Narodzenia, ale teraz właśnie jest czas, aby pomyśleć i zaplanować następny wielki sezon.
Na Bali prawie cały nasz zespół zachorował na tajemniczą grypę. Wydaje się, że ogarnia Azję, nie pomagają niezwykle ulewne deszcze. Choroba i ten deszcz również zakłócają produkcję i ją spowalniają. Ringo (nasz człowiek w Indonezji) zadzwonił do mnie, bardzo zdenerwowany faktem, że nie osiągnęli listopadowego celu dotyczącego liczby wysłanych kontenerów. Wiem, że dają z siebie wszystko, ale to mnie martwi, ponieważ wiele rzeczy działa przeciwko nam. Wielu rzemieślników jest wywabianych ze swoich wiosek do pracy w hotelach lub na budowie, co powoduje niedobór utalentowanych rąk do pracy. Właściciele małych firm narzekają, że stale brakuje im personelu. Czy istnieje rozwiązanie? Myślę, że tak... W styczniu pojadę z Jamesem (naszym logistykiem z Wielkiej Brytanii) i spróbuję wdrożyć mój radykalny plan. Niestety, będę miał niewiele czasu, ze względu na zbliżającą się epicką podróż do Indii i Nepalu.
Epicki plan na 2024 rok
W międzyczasie planowanie w Indiach i Nepalu staje się coraz bardziej skomplikowane. Nie jestem pewien, czy uda nam się osiągnąć wszystkie cele w czasie, jaki mamy. Prawie codziennie pracuję nad tym z naszym człowiekiem w Indiach, Panem Chatterjee. W ubiegłym roku otrzymaliśmy 436 nowych (wszystkich dobrych) linii produktów. Niektóre z nich wciąż docierają do magazynów, a inne zostały już wyprzedane i ponownie zamówione. W sumie był to ogromny impuls dla naszej oferty produktów ezoterycznych. Tomas powiedział mi, że w tym roku musimy to przebić. Podróżuję z Toni (naszym człowiekiem z Hiszpanii). W zeszłym roku ja i Toni pojechaliśmy do Maroka. Zeszliśmy do kopalni, zgubiliśmy się w zakurzonych górskich wioskach, zaprzyjaźniliśmy się z miejscowymi i wróciliśmy z niesamowitą gamą geod i selenitu z podnóża gór Atlas. Było dość dziko, ale to był dopiero początek. W zasadzie tylko kurs wprowadzający. Teraz nadszedł czas, abyśmy z Tonim wyruszyli w nieznane, hardcorowe części Indii i Nepalu.
Pośrodku niczego w Maroku.A więc się zaczyna - poszukiwanie nowych produktów, które zwiększą Twoją sprzedaż. Chcemy dostarczyć Ci najnowsze produkty ezoteryczne, aromatyczne, rzemieślnicze i egzotyczne.
Mam nadzieję, że dołączysz do nas w podróży.
Tymczasem są niemal Święta Bożego Narodzenia i mnóstwo rzeczy do zrobienia...
Zaczyna się grudzień, okres sprzedażowy dla Ciebie już w pełni, a dla nas rozpoczyna się planowanie na przyszły rok.
Wiem, że jesteś bardzo zajęty. Życzę cudownego weekendu.
Więcej aktualizacji w przyszłym tygodniu z Wielkiej Brytanii.
Dbaj o siebie.
David

.jpg)