3 ZA 2 NA WYBRANE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI

logo
Ważne ogłoszenie
Fri Nov 14 2025 18:45:00 GMT+0800 (Malaysia Time)

Pozdrowienia z Bali.

Mam nadzieję, że życie dobrze Ci służy... a interesy kwitną.

W zeszłym tygodniu zdradziłem Ci mały sekret z historii AW... Jeśli go przegapiłeś, możesz nadrobić zaległości tutaj.

Na Bali trwa pora deszczowa, dużo deszczu... Spędziłem pół tygodnia, jeżdżąc w górę i w dół drogami, które zamieniły się w rzeki...

Ale od czasu do czasu niebo się przejaśnia, powietrze jest świeże i czyste, a widoki przepiękne.

Któregoś ranka wulkan Agung pojawił się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki po drugiej stronie zatoki w Sanur.


Węże na żywo!

Tak, znowu spadł ulewny deszcz na Bali... I wszystko się zawaliło. Wygląda na to, że różne zwierzęta krążą po domu. Kilka dni temu znaleźliśmy ogromną jaszczurkę ukrytą w zasłonach w biurze, a kilka minut później dwa duże węże eksplorujące naszą salę konferencyjną. Arya (jeden z naszych programistów) i Bondhan dzielnie go złapali i zabrali gdzieś daleko. Drugi uciekł i wciąż jest na wolności.


Długoletni dostawcy

Kilka dni temu Bondhan i ja poszliśmy na targ sztuki w Sukawati, gdzie mieliśmy kilku dostawców. Wszyscy to kobiety-szefowe... Nie wiem dlaczego, ale wielu naszych najlepszych dostawców to biznesy, gdzie żony są szefowymi.


To Wayan, która produkuje przedmioty widoczne na zdjęciu. Mówiła mi, że działamy razem od 10 lat i sprawdziłem, czy to prawda. Jak ten czas leci… Prawda jest taka, że ​​wiele osób, pracowników, dostawców i klientów jest z Ancient Wisdom dosłownie od dekad. Odkąd Wayan nas poznała, urodziła dwójkę dzieci, znacznie rozwinęła swój biznes, przeprowadziła się do ładnego domu. Niedawno zainwestowała w dwie duże maszyny do grawerowania laserowego (importowane z Chin) i dobrze zarabia, grawerując dla innych rzemieślników. Wkrótce wrzucę film o rzemieślnikach z Bali.

30. rocznica

Tak, minęło prawie 30 lat, odkąd założyłem AW na targu ulicznym w Sheffield. Jeśli nie czytaliście tej historii, jest tutaj… Historia Ancient Wisdom.

Zaczyna się tak… Tego pierwszego dnia prawie się poddałem…

Pierwszy dzień – 16 listopada 1995

Jakim go zapamiętałem...

To był wilgotny, zimny czwartkowy poranek na długo przed Google i Facebookiem, kiedy to rozłożyłem swój stragan na ulicy w Sheffield (Anglia). Byłem bardziej niż zaniepokojony tym, co pomyślą ludzie. Ale przed ósmą wszystko było już gotowe, moja skromna oferta została wyłożona na tym prostym straganie. Przestępując z nogi na nogę czekałem na pierwszego klienta. 

Kilka miesięcy wcześniej czytałem książkę „Ancient Wisdom” (obecnie nakład wyczerpany). Zwróciła moją uwagę na wiele rzeczy, które wydawały się nie pasować do swoich czasów - piramidy, Stonehenge itp. W tym samym czasie prowadziłem badania nad aromaterapią. Uderzyło mnie, że olejki eteryczne były używane od tysięcy lat i starożytni ludzie musieli o nich wiedzieć więcej (uzdrawianiu i czarach) niż być może my. Połączyłem więc te dwa elementy i powoli wymyśliłem markę „Ancient Wisdom” (bardzo powoli, pamiętajcie - wtedy nie było internetu). Znalazłem dostawców olejków i garncarza ze Stoke, który wykonał dla mnie własny projekt kominka zapachowego. Zainwestowałem w paletę ze świecami. 

Prawda jest taka, że byłem kompletnie spłukany - każdy grosz i więcej włożyłem w moją niezwykłą sprzedaż detaliczną. W tamtych czasach nikt nie miał pojęcia, czym jest aromaterapia, kominki zapachowe były nowością, a to było Yorkshire! Pierwszą osobą, która do mnie podeszła, była dobrze zbudowana, kolorowa dama z mocnym akcentem z Yorkshire. Podnosząc butelkę olejku lawendowego zapytała mnie szorstko "Na co to jest dobre?". "Och" - powiedziałem- „jest dobry na relaks, pomoże ci zasnąć, a jeśli się poparzysz, to niesamowity olejek leczniczy”. 

Cóż, pamiętam to wyraźnie... Spojrzała na mnie, zlustrowała od góry do dołu swoimi dużymi brązowymi oczami i powiedziała niskim głosem; „Jesteście cholernymi szaleńcami”. I poszła w kierunku owoców i warzyw. Możesz sobie wyobrazić, jak się czułem. Pierwszego dnia sprzedałem jeden olejek lawendowy i oddałem trochę drzewa herbacianego pewnej nastoletniej dziewczynie z trądzikiem. Wróciłem do domu i prawie rzuciłem to w diabły.

Ale się nie poddałem i oto jesteśmy 30 lat później.

W chwili, gdy to piszę, wszyscy z AW bawią się na kameralnej imprezie.


Właściwy dzień przypada w niedzielę.

W niedzielę planujemy ogłosić ważną wiadomość.

Sprawdź swojego maila, aby niczego nie przegapić.

Już  połowa listopada, robi się bardzo pracowicie.

Wkrótce Święta Bożego Narodzenia (znowu) - lata mijają tak szybko...

Życzę Ci cudownego weekendu.

David

Share: