Zostałem zaskoczony!
Fri Apr 05 2024 16:57:00 GMT+0800 (Malaysia Time)
Pozdrowienia z magazynu AW Frangipani na Bali.
Tak, wróciłem na Bali (w drodze powrotnej do Wielkiej Brytanii). W zeszłym tygodniu opowiadałem Ci o naszym pobycie w Chinach i niektórych nowych firmach rodzinnych, z którymi nawiązujemy tam relacje.
Jeżeli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.
Tomas pojechał do Pekinu, aby na kilka dni odwiedzić Wielki Mur Chiński i zgodził się spotkać ze mną później na Bali. Jednak ogromne burze w Chinach, opóźnienia i odwołania wielu lotów sprawiły, że podróż z Chin do Denpasar na Bali zamieniła się w mały dramat. Straciłem połączenie i musiałem spędzić dodatkowy dzień w hotelu na lotnisku w Kantonie. Tomas przyleciał z Pekinu poważnie opóźnionym lotem i jakimś cudem wylądowaliśmy w tym samym samolocie – nawet siedzieliśmy razem. Po bardzo wyboistym locie, wczoraj o północy dotarliśmy na Bali. Burze podążały za nami i nie mogłem spać (wydawało się) z powodu biblijnych grzmotów i potężnych błyskawic, które zdawały się niszczyć mój konkretny pokój hotelowy.
Następnego ranka z zaspanymi oczami udaliśmy się do biura AW-Advantage na plaży i odkryliśmy, że burza spowodowała przerwę w dostawie prądu...
Tak, wróciłem na Bali (w drodze powrotnej do Wielkiej Brytanii). W zeszłym tygodniu opowiadałem Ci o naszym pobycie w Chinach i niektórych nowych firmach rodzinnych, z którymi nawiązujemy tam relacje.
Jeżeli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.
Tomas pojechał do Pekinu, aby na kilka dni odwiedzić Wielki Mur Chiński i zgodził się spotkać ze mną później na Bali. Jednak ogromne burze w Chinach, opóźnienia i odwołania wielu lotów sprawiły, że podróż z Chin do Denpasar na Bali zamieniła się w mały dramat. Straciłem połączenie i musiałem spędzić dodatkowy dzień w hotelu na lotnisku w Kantonie. Tomas przyleciał z Pekinu poważnie opóźnionym lotem i jakimś cudem wylądowaliśmy w tym samym samolocie – nawet siedzieliśmy razem. Po bardzo wyboistym locie, wczoraj o północy dotarliśmy na Bali. Burze podążały za nami i nie mogłem spać (wydawało się) z powodu biblijnych grzmotów i potężnych błyskawic, które zdawały się niszczyć mój konkretny pokój hotelowy.
Następnego ranka z zaspanymi oczami udaliśmy się do biura AW-Advantage na plaży i odkryliśmy, że burza spowodowała przerwę w dostawie prądu...
Nasz magazyn Frangipani znajduje się niedaleko i posiada małe biuro dla Ringo i jego zespołu administracyjnego oraz podstawowy pokój/salę konferencyjną. Niewiele miejsca, ale jakoś udało się znaleźć stoły i krzesła, a całe 16 osób z biura na plaży spakowało laptopy i (bez dramatu) przeniosło się do biura w magazynie. Stłoczonych jak sardynki, tak ich zastaliśmy, wesoło radzących sobie z sytuacją. Zespół Ringo łaskawie przeniósł się do magazynu, przysiadając na pudłach.
Raul (czarodziej IT) i Peter (kreator SEO) ze Słowacji dotarli tutaj przed nami. Ponieważ minął już rok od uruchomienia AW-Advantage, nadszedł czas na przeglądy kadrowe i odnowienie umów.
Nasz drugi dzień na Bali był już lepszy, dobrze się wyspaliśmy, burzowa pogoda minęła, wyszło słońce, przywrócono prąd i mogliśmy wrócić do biura na plaży.
Dlatego dzisiaj przeprowadzaliśmy rozmowy z personelem, w Indonezji system jest zupełnie inny. Zasada polega na tym, że pracownicy otrzymują roczną umowę, po której zakończeniu odbywają się intensywne negocjacje. Osoba, która uważa, że wniosła duży wkład w rozwój firmy w ciągu roku, może poprosić o znaczną podwyżkę, a jeśli ktoś słabo sobie radził, może w ogóle nie otrzymać kolejnej umowy. W naszym przypadku jesteśmy bardzo zadowoleni ze wszyzstkich i planujemy powiększyć zespół o co najmniej kolejne trzy osoby – nie chcemy nikogo stracić. Gdy to piszę, negocjacje trwają i wydaje się, że nikt nie chce zrezygnować... wygląda to dobrze!
Dziś mija pierwsza rocznica uruchomienia AW-Advantage, stali czytelnicy mogą pamiętać, że odbyliśmy ceremonię balijską i poprosiliśmy o błogosławieństwo miejscowego świętego człowieka - właściwie wydarzyło się wtedy coś dziwnego. Relację z tego wydarzenia możesz przeczytać tutaj.
Aby to uczcić, planujemy naszą pierwszą (i miejmy nadzieję, będzie ich wiele) coroczną ucztę dla pracowników. Podobno jedziemy na Wyspę Żółwi... Powinno być ciekawie. Opowiem Ci o tym w przyszłym tygodniu.
Tymczasem w Europie, mamy mnóstwo rzeczy ponownie w magazynie. Przybyła duża dostawa z Indii i mnóstwo wspaniałych nowości idealnych do wiosennej oferty. Zobacz poniżej.
Dbaj o siebie. Miłego weekendu. Więcej wiadomości w przyszłym tygodniu.
David
Share:


%20(1).jpg)