logo

Bandung, herbata i taksówkarz, który znał wszystkich

Fri Aug 07 2026 16:24:00 GMT+0800 (Malaysia Time)
image

Pozdrowienia z Bali…

Mam nadzieję, że masz się dobrze!

W zeszłym tygodniu opowiadałem Ci o Bandungu w Zachodniej Jawie – bardzo zaskakującym miejscu. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.

Podróż powrotna była prawie tak samo ciekawa, jak podróż tam. Bondhan i ja pojechaliśmy pociągiem dowozowym z centrum Bandungu do stacji Whoosh, a następnie szybkim pociągiem z powrotem do Dżakarty i na lotnisko.

Pociąg dowozowy był naprawdę wyjątkowy. Właściwie, zawiózł nas na najpiękniejszą, najsłodszą i najwygodniejszą małą stację kolejową, jaką kiedykolwiek widziałem. Była czysta, nowoczesna, otoczona zielonymi wzgórzami i bardziej przypominała butikowy hotel niż dworzec kolejowy.

Bandung Waiting.jpeg

Potem, oczywiście, wróciliśmy na pokład Whoosha... I poleciliśmy Batik Airways z powrotem na Bali. Ale mam Ci jeszcze do opowiedzenia o Bandungu...

Herbata w Punclut

Będąc w Bandung, udaliśmy się w okoliczne góry do obszaru zwanego Ciumbuleuit – chyba nie potrafię tego poprawnie wymówić. Miejscowi nazywają tę zieloną, pagórkowatą i raczej elegancką okolicę Punclut.

Trafiliśmy na bardzo fajnego taksówkarza o imieniu Eco, który okazał się bezrobotnym aktorem. Powiedział: „Pokażę ci Punclut. To mój lokal”. I zrobił to. Jedną z naszych misji na Jawie Zachodniej było znalezienie indonezyjskiej herbaty, aby dodać ją do naszej marki herbaty Mandala Leaves. Plan był więc taki, aby odwiedzić kilka firm zajmujących się mieszaniem herbaty. Okazuje się, że mieszanie herbaty jest tu naprawdę zajęciem rzemieślniczym, a sporo z tych firm działa w tej eleganckiej dzielnicy Punclut.

Chociaż „operacja” może trochę go rozciągać. Jedna z firm nalegała, abyśmy najpierw odwiedzili specjalną stację degustacji herbaty, zanim umożliwili nam dostęp do jej biura. Działo się to w domku na drzewie, w lesie deszczowym, do którego można było dojechać jedynie rodzajem kolei kołowej. Cóż, to była trochę strata czasu.. Ale było niesamowicie.

train to treehouse.jpg

Tea tasting.png

treehouse.png

Po degustacji – i tym, co teraz rozumiem, było prawdopodobnie rodzajem procesu selekcji, mającego na celu ustalenie, czy jesteśmy poważnymi klientami, czy tylko turystami marnującymi czas wszystkich – pozwolono nam wejść do szefa. Zdarzyło się to dwa razy.

Test poważnego kupującego herbatę

Drugi producent herbaty, którego odwiedziliśmy, był kolejnym wspaniałym, pełnym pasji rzemieślnikiem i wielkim entuzjastą herbaty. Nalegał, żebyśmy najpierw spotkali się w ogrodzie jego willi z jego personelem i zaprosił nas ponownie dopiero, gdy upewnił się, że traktujemy sprawę poważnie. Następnego dnia usiedliśmy więc przy starym, żelaznym stole pod liściastymi drzewami, a jego koty ocierały się o nasze nogi. Tak właśnie podobno załatwia się interesy w Punclut.

W okolicznych górach znajdują się plantacje herbaty i zakłady przetwórcze, do niektórych można dojechać tylko długimi, wąskimi drogami samochodami terenowymi. Nasi rzemieślnicy opowiedzieli nam o ekskluzywnych umowach z rolnikami uprawiającymi rzadkie i egzotyczne odmiany herbaty. Sądząc po willach, na herbacie z pewnością można zarobić.

Tea tasting.jpg

Spróbowaliśmy jednej czystej, niemieszanej herbaty, z której nasz gospodarz był szczególnie dumny. Miała cudowny waniliowy zapach i smakowała niemal jak malina. Naturalnie słodka. Nie wymagała cukru. To był jeden z tych momentów, kiedy uświadamiasz sobie, że herbata to nie tylko „herbata”. W tej małej filiżance kryje się tak wiele odmian, warunków uprawy, tradycji i technik. Zachodnia Jawa ma również bogate dziedzictwo botaniczne, a wiele roślin uprawianych w tym regionie staje się później olejkami eterycznymi lub częścią starannie opracowanych mieszanek. Herbata i składniki botaniczne razem tworzą bardzo interesującą kulturę mieszania.

Eco zna wszystkich. Zabawne było to, że nasz bezrobotny aktor i taksówkarz, Eco, był w rzeczywistości starym przyjacielem producenta herbaty. Oczywiście.

W piątek wieczorem Eco stał się również naszym nieoficjalnym przewodnikiem po nocnym życiu Bandungu, zabierając nas w okolice Bragi.

image (53).png

Z Bondhanem i Eco, naszym przyjacielem aktorem i taksówkarzem.

Było absolutnie tłoczno. Byli tam młodzi ludzie przebrani w stroje cosplay, więcej budek fotograficznych niż kiedykolwiek widziałem w jednym miejscu i ciągłe grupki znajomych robiące sobie zdjęcia. Subkultura hard rocka również ma się dobrze w Bandungu. Znaleźliśmy bar z energicznym zespołem i wkrótce Eco i Bondhan już śpiewali. Braga jest tętniąca życiem, ale o wiele bardziej spokojna niż jakiekolwiek inne turystyczne miejsca w Azji. Ludzie są tu uprzejmi i pełni szacunku, nikt nie jest pijany, ale wszyscy robią zdjęcia i paradują. Podobało mi się. Właściwie jedno mogę powiedzieć o Bandungu: Wszyscy są mili: spokojni, mili, pomocni. W mieście są bardzo bogaci i bardzo biedni, ocieraliśmy się o jednych i drugich. Może właśnie dlatego podobno zdarzają się kieszonkowcy i drobni złodzieje. Mili ludzie ciągle nam powtarzali, żebyśmy uważali, ale szczerze mówiąc, nie spotkaliśmy nikogo, kto nie byłby całkiem miły. Nie zostaliśmy oszukani ani razu, nawet nasz taksówkarz starał się jak mógł, żeby nas nie obciążyć. Ostatniego dnia musieliśmy się kłócić, żeby zapłacić.

image (54).png

Myślałem, że jesteśmy na poważnej wyprawie zaopatrzeniowej. Najwyraźniej się myliłem. Z Bandungu wciąż jest wiele do opowiedzenia, ale to były fascynujące dni. Pojechaliśmy szukać herbaty i wróciliśmy z opowieściami o domkach na drzewach w lasach deszczowych, sekretnych producentach, górskich drogach, kotach, cosplayu i hardrockowym karaoke. Nieźle.

Tymczasem nasze oferty AW Grand World Tour trwają do sierpnia, oferując ogromne zniżki w całej grupie. Jeśli więc planujesz kolejne zamówienie, koniecznie sprawdź, co jest dostępne.

Wycieczka do Jawy Zachodniej ponownie przypomniała mi, dlaczego kocham tę firmę. Za każdym produktem stoi zazwyczaj droga, człowiek, miejsce, historia — a często i niecodzienny taksówkarz, który zna wszystkich.

To jest to, co absolutnie uwielbiam. Więcej wiadomości z Bali wkrótce.

Miłego weekendu.

David

Share: