Dziwne i wspaniałe
Fri Nov 25 2022 17:48:00 GMT+0800 (Malaysia Time)
Pozdrowienia z dziwnego Ubud.
W zeszłym tygodniu opowiadałem Wam o naszej wyprawie na daleką północ Bali, do drugiego miasta Bali: Singaraja - Królestwa Lwów. Głęboko w lesie wyśledziliśmy destylarnię olejku goździkowego. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz go przeczytać tutaj.
Od tego czasu miałem niezwykle pracowity tydzień – próba zawarcia zbyt wielu umów, zanim będę musiał wrócić do Europy – co generalnie jest błędem. O wiele lepiej jest skupić się i zrobić jedną lub dwie naprawdę dobre serie produktów niż dziesięć przeciętnych. Tak wiele projektów mam zamiar odłożyć do mojego powrotu. Chociaż nasz człowiek Ringo i jego zdolny asystent Bondhan potrafią sprawić, że wiele rzeczy stopniowo postępuje we właściwym kierunku.
Pędząc od dostawcy do dostawcy... Zauważyłem coś w Ubud, zmiany... Ale nie w zły sposób.
Zmienia się na wiele sposobów, staje się coraz większe, coraz bardziej tłoczne, tętni… Ale przede wszystkim zrobiło się dziwnie… Bardzo dziwnie w niektórych miejscach. Powstało wiele miejsc, takich jak sklep i restauracja Merlin's Magic, wiele sklepów z kryształami, miejsc oferujących lecznicze masaże czakr, wegańskie studia wprowadzania w trans, mistyczne studia tatuażu. Szkoła jogi ma menu stref medytacyjnych dla każdego rodzaju praktyki. Ubud zawsze było najbardziej kreatywną strefą Indonezji, jeśli nie całej Azji, wspieraną i napędzaną przez armię wykwalifikowanych rzemieślników. Zawsze była to trochę alternatywa - ale teraz każdy inny biznes stał się dziwny. Cudownie dziwny. Dziwni i wspaniali ludzie są mistycznie przyciągani do Ubud.
W zeszłym tygodniu opowiadałem Wam o rustykalnym zakładzie produkcji olejku goździkowego, który znaleźliśmy w lesie. No cóż, w drodze powrotnej, po uiszczeniu napiwku, wybraliśmy objazd w inne miejsce i znaleźliśmy wioskę z bardzo zorganizowaną i nowoczesną produkcją. Rodzinne firmy, które z radością pokazały nam wszystko i sprzedały próbki do testów. Obiecali również pomóc w pozyskiwaniu innych olejów bezpośrednio w Indonezji. To wielki przełom - bardzo się z tego cieszę, ponieważ jest to tajemniczy i prawie niemożliwy do spenetrowania świat.
W tym tygodniu odkrywaliśmy cudowny świat parasoli Payung - czyli parasoli balijskich. Występują w każdym rozmiarze - używane zarówno do dekorowania świątyń, jak i jako osłony przeciwsłoneczne. Mamy informacje, że bardzo dobrze sprzedają się w Europie jako egzotyczne dekoracje. Mam kolekcję w moim domu w Hiszpanii i rzeczywiście, można znaleźć je w wielu sklepach z pamiątkami w tym kraju.
My odnaleźliśmy wieś, gdzie produkuje się eksportową jakość. Te używane w domach i świątyniach tutaj są niskiej jakości i nie spełniają eksportowych wymagań. Ale w produkcji wykorzystuje się te same procesy, więc z ciekawości udaliśmy się również do wioski, w której wykonywane są parasole do użytku lokalnego. Ta wioska znajduje się nieco dalej wzdłuż wybrzeża od naszego magazynu i trochę w głębi lądu. Ogromna branża współpracujących ze sobą firm rodzinnych.
Najpierw wykonuje się skomplikowaną ruchomą ramę bambusową, słupek z poddanego obróbce drewna dorian, podstawę wykonaną z drewna albasia i pokrycie z bawełny lub płótna. Po zakończeniu różni rzemieślnicy dołączają dekoracje, frędzle i kształty, aby stworzyć gotowy produkt. To dużo pracy. Ale uważam, że są cudowne.
Cóż, znowu ten piątek… Czarny piątek… I ostatnia szansa na złapanie okazji. Do Świąt Bożego Narodzenia został jeszcze tylko miesiąc... A więc muszę wrócić na święta.
Mam nadzieję, że będziesz mieć piękny weekend.
David
W zeszłym tygodniu opowiadałem Wam o naszej wyprawie na daleką północ Bali, do drugiego miasta Bali: Singaraja - Królestwa Lwów. Głęboko w lesie wyśledziliśmy destylarnię olejku goździkowego. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz go przeczytać tutaj.
Od tego czasu miałem niezwykle pracowity tydzień – próba zawarcia zbyt wielu umów, zanim będę musiał wrócić do Europy – co generalnie jest błędem. O wiele lepiej jest skupić się i zrobić jedną lub dwie naprawdę dobre serie produktów niż dziesięć przeciętnych. Tak wiele projektów mam zamiar odłożyć do mojego powrotu. Chociaż nasz człowiek Ringo i jego zdolny asystent Bondhan potrafią sprawić, że wiele rzeczy stopniowo postępuje we właściwym kierunku.
Pędząc od dostawcy do dostawcy... Zauważyłem coś w Ubud, zmiany... Ale nie w zły sposób.
Zmienia się na wiele sposobów, staje się coraz większe, coraz bardziej tłoczne, tętni… Ale przede wszystkim zrobiło się dziwnie… Bardzo dziwnie w niektórych miejscach. Powstało wiele miejsc, takich jak sklep i restauracja Merlin's Magic, wiele sklepów z kryształami, miejsc oferujących lecznicze masaże czakr, wegańskie studia wprowadzania w trans, mistyczne studia tatuażu. Szkoła jogi ma menu stref medytacyjnych dla każdego rodzaju praktyki. Ubud zawsze było najbardziej kreatywną strefą Indonezji, jeśli nie całej Azji, wspieraną i napędzaną przez armię wykwalifikowanych rzemieślników. Zawsze była to trochę alternatywa - ale teraz każdy inny biznes stał się dziwny. Cudownie dziwny. Dziwni i wspaniali ludzie są mistycznie przyciągani do Ubud.
W zeszłym tygodniu opowiadałem Wam o rustykalnym zakładzie produkcji olejku goździkowego, który znaleźliśmy w lesie. No cóż, w drodze powrotnej, po uiszczeniu napiwku, wybraliśmy objazd w inne miejsce i znaleźliśmy wioskę z bardzo zorganizowaną i nowoczesną produkcją. Rodzinne firmy, które z radością pokazały nam wszystko i sprzedały próbki do testów. Obiecali również pomóc w pozyskiwaniu innych olejów bezpośrednio w Indonezji. To wielki przełom - bardzo się z tego cieszę, ponieważ jest to tajemniczy i prawie niemożliwy do spenetrowania świat.
W tym tygodniu odkrywaliśmy cudowny świat parasoli Payung - czyli parasoli balijskich. Występują w każdym rozmiarze - używane zarówno do dekorowania świątyń, jak i jako osłony przeciwsłoneczne. Mamy informacje, że bardzo dobrze sprzedają się w Europie jako egzotyczne dekoracje. Mam kolekcję w moim domu w Hiszpanii i rzeczywiście, można znaleźć je w wielu sklepach z pamiątkami w tym kraju.
My odnaleźliśmy wieś, gdzie produkuje się eksportową jakość. Te używane w domach i świątyniach tutaj są niskiej jakości i nie spełniają eksportowych wymagań. Ale w produkcji wykorzystuje się te same procesy, więc z ciekawości udaliśmy się również do wioski, w której wykonywane są parasole do użytku lokalnego. Ta wioska znajduje się nieco dalej wzdłuż wybrzeża od naszego magazynu i trochę w głębi lądu. Ogromna branża współpracujących ze sobą firm rodzinnych.
Najpierw wykonuje się skomplikowaną ruchomą ramę bambusową, słupek z poddanego obróbce drewna dorian, podstawę wykonaną z drewna albasia i pokrycie z bawełny lub płótna. Po zakończeniu różni rzemieślnicy dołączają dekoracje, frędzle i kształty, aby stworzyć gotowy produkt. To dużo pracy. Ale uważam, że są cudowne.
Mam nadzieję, że będziesz mieć piękny weekend.
David
Share:
