Szalona podróż?
Fri Oct 04 2024 17:55:00 GMT+0800 (Malaysia Time)
Pozdrowienia z Katmandu w Nepalu.
Szczęśliwego halloweenowego października!
Widziałeś wiadomości? Powiedzieli, że jestem szalony, że tu przyjechałem.
W zeszłym tygodniu opowiadałem Ci o dziwnych rzeczach dziejących się w Chinach. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.
Powodzie zdziesiątkowały równinę Katmandu, a nawet miasto zostało mocno dotknięte. Ale miałem zarezerwowane loty i hotele, ponieważ to był etap podróży do Indii. Rozmawiałem z panem Padamem, naszym przemiłym dżentelmenem i agentem żeglugowym:„Namaste, panie Davidzie, bardzo proszę o przybycie”. Wszyscy nasi dostawcy powiedzieli mi, żebym się nie martwił, więc w środę Tomas i ja wsiedliśmy do samolotu China Southern z Yiwu do Guangzhou. Tam Tomas przesiadł się na lot na Bali, a ja poleciałem wieczorem do Katmandu. Przybyliśmy o 12:30 czasu lokalnego, ale kapitan powiedział, że musimy poczekać na miejsce, więc przez jakiś czas krążyliśmy nad miastem. Tolotnisko jest prawdopodobnie jednym z najbardziej zdezorganizowanych na świecie. Zajęło mi dwie godziny, żeby przejść przez lotnisko. Niepotrzebne kontrole bezpieczeństwa, żeby dostać się do strefy bagażowej, długie kolejki, a potem długie oczekiwanie na bagaż, który odebrałem prawie na końcu, mimo że miałem priorytetową etykietę i byłem jedynym pasażerem klasy biznes na pokładzie samolotu.
Szczęśliwego halloweenowego października!
Widziałeś wiadomości? Powiedzieli, że jestem szalony, że tu przyjechałem.
W zeszłym tygodniu opowiadałem Ci o dziwnych rzeczach dziejących się w Chinach. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.
Powodzie zdziesiątkowały równinę Katmandu, a nawet miasto zostało mocno dotknięte. Ale miałem zarezerwowane loty i hotele, ponieważ to był etap podróży do Indii. Rozmawiałem z panem Padamem, naszym przemiłym dżentelmenem i agentem żeglugowym:„Namaste, panie Davidzie, bardzo proszę o przybycie”. Wszyscy nasi dostawcy powiedzieli mi, żebym się nie martwił, więc w środę Tomas i ja wsiedliśmy do samolotu China Southern z Yiwu do Guangzhou. Tam Tomas przesiadł się na lot na Bali, a ja poleciałem wieczorem do Katmandu. Przybyliśmy o 12:30 czasu lokalnego, ale kapitan powiedział, że musimy poczekać na miejsce, więc przez jakiś czas krążyliśmy nad miastem. Tolotnisko jest prawdopodobnie jednym z najbardziej zdezorganizowanych na świecie. Zajęło mi dwie godziny, żeby przejść przez lotnisko. Niepotrzebne kontrole bezpieczeństwa, żeby dostać się do strefy bagażowej, długie kolejki, a potem długie oczekiwanie na bagaż, który odebrałem prawie na końcu, mimo że miałem priorytetową etykietę i byłem jedynym pasażerem klasy biznes na pokładzie samolotu.
Kiedy w końcu udało mi się wydostać z lotniska, czekała na mnie znajoma twarz... Mój kierowca hotelowy z ostatniej wizyty. Witamy ponownie, panie Davidzie. Podczas jazdy nocnymi ulicami do hotelu powiedział mi, że drogi dopiero co zostały oczyszczone i że było dość źle, a wielu klientów odwołało podróże, więc hotel bardzo się cieszy, że mnie widzi. Personel przywitał mnie, ale wyjaśnił, że nadal są problemy po powodzi... W pokoju nie ma bieżącej wody, właściwie wygląda jak błoto. Ale to zostanie naprawione, kiedy się obudzę.
A następnego ranka (wczoraj) podczas śniadania kierownik, którego znałem z innego hotelu (poznaliśmy się podczas ostatniej podróży), przyszedł do mnie na pogawędkę i nadrobienie zaległości, i podziękował mi za przybycie. Następnie ruszyłem w labirynt uliczek, jakimi jest dzielnica Thamel, gdzie mieści się większość nepalskich eksporterów upominków.
W mgnieniu oka zgubiłem się
Pierwszym moim przystankiem (kiedy go znalazłem) było spotkanie z panem Padamem, naszym agentem wysyłkowym i starym gentlemanem, którego nigdy nie widziano bez jego Dhaka topi, staromodnego formalnego kapelusza. Mamy pięć zaległych zamówień z lutego, trochę katastrofalne wykonanie i chciałem się dowiedzieć dlaczego? Ale oczywiście, skoro przyjechałem sprawdzić wszystkie problemy - zostały one magicznie rozwiązane i prawie wszystko było w magazynie pana Padama.
Potem poszedłem do Dipendrei, nazywamy go Dip. Modny młody facet, który jest właścicielem małej fabryki produkującej wiele naszych toreb konopnych. Powiedział mi, że jego rodzinne miasto zostało poważnie dotknięte i nadal jest w rozsypce. Liczba ofiar jest znacznie wyższa, niż przyznaje rząd. Infrastruktura w Nepalu (patrz lotnisko) jest żałośnie utrzymana. Ten mały kraj tkwi w walce o władzę między dwoma mega sąsiadami, Indiami i Chinami - i w przeciwieństwie do większości Azji Południowo-Wschodniej, nie wydaje się, aby udało mu się zebrać w sobie siły. Ale ludzie są skromni i mili, łatwo się z nimi robi interesy, a jak wiesz, rękodzieło z Nepalu jest praktycznie marką samą w sobie. Więc AW musi zrobić coś w Nepalu.
Geopolityka w grze
Jestem tu częściowo dlatego, że nie ma bezpośrednich lotów między Chinami a Indiami. Dwie największe populacje na planecie Ziemia i sąsiedzi nie mają żadnych bezpośrednich lotów. Dziwne, prawda? To geopolityka w najgorszym wydaniu. Mimo to w Yiwu jest całe indyjskie sąsiedztwo, w którym indyjscy agenci żeglugowi i indyjscy biznesmeni robią dobre interesy z Chinami. Tak czy inaczej musimy być w Indiach na targach w Delhi... A ponieważ ta sprawa oznacza, że musimy gdzieś wstąpić po drodze, ja pojechałem do Nepalu, a Tomas na Bali. Spotkamy się w Indiach za jakiś czas.
Mówiąc o Indiach...
Czy oglądałeś ostatnio Bald and Bankrupt na Youtubie zatytułowany "I visited India so you don't have to"? Wywołał absolutną burzę w Indiach (30 000 komentarzy). Autor odwiedza części Delhi, które dobrze znam, które (tak jak Thamel) są domem dla eksporterów rękodzieła. Stali czytelnicy wiedzą, że Delhi NIE jest moim ulubionym miastem w Indiach i ten odcinek na Youtube nie jest przesadą. Uwielbiam Indie i większość ich mieszkańców, ale trzeba powiedzieć (jak bez lęku zauważa pan Bald), że niektóre okolice są okropne. Nawet najbardziej zatłoczone uliczki Katmandu są czyste, a ludzie są stosunkowo uczciwi i spokojni. Cała Azja Południowo-Wschodnia poprawiła się w ciągu ostatnich dziesięciu lat, z wyjątkiem... Cóż, nie pakujmy się w kłopoty. Niedługo tam będę.
Tymczasem w Europie...
Dużo nowych towarów w sprzedaży, dużo z powrotem w magazynie.
To miesiąc halloween, przerażających ofert jest mnóstwo... W tym podwójny rabat - teraz 20% - na Świece Magiczne Zaklęcie. Nie przegap. Świece zazwyczaj sprzedają się lepiej począwszy od października, więc teraz jest czas, aby doprowadzić swoją ofertę świec do idealnego stanu.
Namaste z Nepalu.
Miłego weekendu
David
Share:

