3 ZA 2 NA WYBRANE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI

logo
Do Różowego Miasta
Fri Sep 08 2023 14:18:00 GMT+0800 (Malaysia Time)

 Pozdrowienia z Goa w Indiach.

Więc tak, Goa... Przybyliśmy tutaj z panem Chatterjee (naszym człowiekiem w Indiach) po kilku dniach w Różowym Mieście, znanym jako Jaipur. W zeszłym tygodniu byłem w Delhi i opowiadałem Ci dlaczego było tam tyle mokrej farby. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.

Z Delhi polecieliśmy wieczornym lotem do Jaipur. Czas lotu był krótki, a samolot był mały i ciasny, ze śmigłami. Wszystko bardzo stare. Dotarliśmy na lotnisko w Jaipur, które było zaskakująco miłe i bardzo dobrze zorganizowane. Następnie krótka taksówka do hotelu Marriott. Ogromny i, jak się okazało, niezwykle zatłoczony. Trwała konferencja neurochirurgów… Więc było tam 'kilku' najmądrzejszych ludzi w Indiach.

Wejście na pokład wieczornego samolotu do różowego miasta.

Byłem już w Jaipur, wiele lat temu. W tamtych czasach był to głównie ośrodek turystyczny, słynący ze starożytnych budynków i różowego miasta. Teraz rozwinęło się w ruchliwe miasto liczące 3,5 miliona ludzi, z dużą ilością przemysłu wszelkiego rodzaju. Tonk Road przecina miasto i jest to miejsce, gdzie wiele fabryk tekstylnych ma salony wystawowe. Jest tu wielu producentów rękodzieła, ale niestety mamy tylko dwóch dostawców, więc nadszedł czas na wizytę.

Jeśli widziałeś film Hotel Marigold, to masz pojęcie o tym miejscu, jeśli byłeś turystą, to prawdopodobnie nie widziałeś nowo zagospodarowanej części Jaipur - tam właśnie znajdują się nasi dostawcy. Zupełnie inny klimat niż w Delhi, bardziej wyluzowany, a ulice są stosunkowo czyste i zorganizowane. Po prostu czuję się tu trochę lepiej, a miejscowi wydają się naprawdę pomocni i przyjaźni.

Notatniki skórzane stały się bardzo popularnym produktem i w ciągu ostatnich kilku lat znacznie rozszerzyliśmy naszą ofertę. Chciałem wynieść nasz asortyment na wyższy poziom i to jest jeden z celów naszej podróży.

Fabryka w sennej uliczce była zaskakująco spokojnym miejscem, a około trzydziestu pracowników ciężko pracowało, wykonując różne procesy związane z tworzeniem tych dzienników. To firma rodzinna, a szef i jego brat oprowadzili nas po niej, wyjaśniając jak to wszystko działa. Bardzo mili, troskliwi ludzie. Dobrze się z nim pracuje. Zrobiłem wideo.


Czuję, że w Jaipur jest o wiele więcej do odkrycia i prawdopodobnie jest to równie dobre centrum kreatywne jak Delhi, więc na pewno tu wrócimy.

Ale mamy napięty harmonogram, więc po zaledwie czterech dniach (nawiązano kilka nowych kontaktów) nadszedł czas, aby złapać poranny lot do Goa. Właściwie wylądowaliśmy na nowiutkim lotnisku w Północnym Goa. Imponujące i bardzo wesołe. Nasz stały taksówkarz Rosario odebrał nas i zawiózł na południe, gdzie mamy małą bazę. AW ma tam mieszkanie, które jest obecnie w remoncie. Muszę to sprawdzić, plus mam parę spraw osobistych do załatwienia. Jest poza sezonem, to właściwie pora monsunowa w Goa, więc nic nie jest otwarte i jest bardzo cicho. Ale, co zaskakujące (a może nie), pogoda jest całkiem ładna i słoneczna.

Tymczasem w Europie – wszystko dzieje się na raz. Nadchodzi tak wiele nowych rzeczy, w tym Girlandy Świetlne z Kamieniami. Nie mogę się doczekać, żeby to zobaczyć. Będą wspaniałym prezentem świątecznym i nie tylko. Poza tym napływa mnóstwo produktów kadzidełkowych... bardzo dużo.

Tak czy inaczej, mam nadzieję, że spędzisz cudowny weekend.
Uważaj na siebie i namaste.

David
Share: