Pozdrowienia z Bali w Indonezji.
W zeszłym tygodniu opowiadałem Ci o mojej podróży z Hiszpanii do Kuala Lumpur – nie obyło się bez dramatów… Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.
Spędziłem weekend w Kuala Lumpur, jednym z moich ulubionych miast na świecie, a następnie w niedzielne popołudnie poleciałam liniami Batik Air z międzynarodowego lotniska w Kuala Lumpur do Denpasar na Bali.
Bardzo płynny lot, około trzech godzin, i bardzo sprawnie przeszliśmy przez lotnisko. Stanowisko Batik Air znajduje się obok hali przylotów. Ponieważ mam status inwestora na Bali, mogę korzystać z VIP-owskiej strefy paszportowej. To lubię, tak, wiem, że może to płytkie i dziecinne, ale miło ominąć kolejki. Muszę mówić po indonezyjsku, bo zakładają, że potrafię (właściwie wcale nie za dobrze), ale improwizuję i w ten sposób wysiadam z samolotu i w 3 minuty jestem w strefie bagażowej. Odbieram bagaż priorytetowy i idę do kontroli celnej. Oto wskazówka: możesz wypełnić formularz i uzyskać kod QR przed odlotem. Odprawa celna to po prostu zeskanowany kod i jesteś na zewnątrz w mgnieniu oka. Opanowałem lotnisko w Denpasar do perfekcji... A Bondhan czekał na zewnątrz, żeby mnie powitać.
Jechaliśmy z lotniska przez malowniczy most nad zatoką do Denpasar... Jeśli masz dużo szczęścia, zobaczysz górę Agung, która jest po drugiej stronie wyspy, ale tutaj wydaje się wyłaniać z morza w wieczornym świetle. Zrobiłem zdjęcie z okna samochodu. Miłe powitanie w Indonezji z okazji jej80. urodzin... Więcej szczegółów poniżej.
Góra Agung
(dobra, przyznaję, że sztuczna inteligencja trochę ją ulepszyła... haha, ale tylko po to, żebyś lepiej odczuł klimat)
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Niepodległości
Więc przybyłem do Indonezji w Dniu Niepodległości. 80 lat, więc to święto większe niż kiedykolwiek. Każda firma w Indonezji organizuje jakąś celebrację, wszędzie wiszą czerwono-białe flagi, a ten niezwykle zróżnicowany kraj jest zjednoczony w świętowaniu. Cieszę się, że mogę być tu, w tym momencie historii.
Indonezja X Factor
AW-Advantage, nasz oddział marketingu cyfrowego, nie jest wyjątkiem, a Debbie, nasza menedżerka, zorganizowała dla pracowników konkurs talentów w stylu X Factor. Przed pracą o 9:00 mam zaszczyt być jurorem. Wszyscy włożyli ogromny wysiłek w przygotowania. Ubrani w stroje regionalne, każdy wygłasza krótką przemowę o kulturze regionu lub wyspy Indonezji, którą reprezentuje jego strój. Naprawdę wiele się od nich uczę. Na przykład nie wiedziałem, że Północna Sumatra ma liczną społeczność chrześcijańską z unikalnie rozwiniętym zbiorem tradycji, tańców i strojów itp., łączących elementy chrześcijańskie i starożytnej Sumatry. Lud Bataków ma starożytną i rozwiniętą kulturę, unikalną na skalę światową, podobnie jak kultura Bali. Naprawdę muszę tam pojechać.
Mężczyzna po lewej, Edo ma na sobie tradycyjny strój Bataków. Jak w przypadku wszystkich strojów, każdy element ma określone znaczenie kulturowe lub duchowe… Oni mi to wszystko wyjaśnili… Nauczyłem się od nich tak wiele.
To Vika w stroju Papui – jeden z naszych superinteligentnych programistów. Wygłosił monolog, zatańczył, dramatycznie zmienił makijaż i zakończył pokazem fajerwerków… Więc wygrał konkurs. Brawo Vika!
No cóż, młodzi, wykształceni Indonezyjczycy są supertowarzyscy i superinteligentni, a nasz zespół wydaje się być jeszcze bardziej. Już o tym wspominałem - Indonezja to nietypowy kraj. Złożony z bardzo zróżnicowanej grupy etnicznej, religii, tradycji i języków – pierwotnego społeczeństwa wielokulturowego, a jednak ludzie w większości świetnie się ze sobą dogadują, dumni ze swoich kultur.
Jestem tu dopiero kilka dni i dużo się dzieje… Udało mi się spotkać z jednym lub dwoma dostawcami, napiszę więcej w przyszłym tygodniu.
U Coco piekielnie gorąco
Tymczasem, jak mi donoszą, upał w Hiszpanii ustępuje, ale Coco w Chinach mówi mi, że nigdy w życiu nie doświadczyła tak długotrwałej fali upałów. Fabryka świec naprawdę nie może funkcjonować, w magazynie jest zbyt gorąco, żeby pracować w ciągu dnia. Na zewnątrz temperatura sięga 45 stopni Celsjusza... Mówi mi, że nie da się wyjść na zewnątrz. Ale powiedziała mi też, że notesy i dzienniki, które zamówiliśmy podczas ostatniej podróży, w końcu dotarły do magazynu. Sandra, nasza projektantka z Wielkiej Brytanii, pracowała długie godziny nad tymi dziennikami, tworząc coś naprawdę (jak sądzę) niesamowitego – dzienniki snów... Puszyste książeczki do zapisywania snów... będą niesamowite.
Oto mała zapowiedź... już wkrótce.
Z Chin mamy też trochę Starożytnej (chińskiej) Mądrości. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć nową kolekcję związaną z feng shui.
Są piękne i szczegółowe, pełne ruchomych części o ogromnym znaczeniu. Kiedy Tomas i ja je znaleźliśmy, po prostu musieliśmy je zdobyć dla Ancient Wisdom.
Tymczasem w Wielkiej Brytanii… Holly była w tym tygodniu bardzo zajęta.
Po wywiadzie z Emily, projektantką nagradzanej kolekcji Mydeł Cztery Żywioły, spotkała się z Audrey, jedną z naszych niesamowitych rzemieślniczek w AW-Aromatics, która faktycznie tworzy te i inne mydła. Za kulisami produkcji mydeł rzemieślniczych…
Sprawdź tutaj (pozdrów Audrey w komentarzach).
Selenit to magia...
Holly również pasjonuje się selenitem - i nie bez powodu. Selenit jest trochę dziwny i cudowny. Pewnie wiecie, że importujemy go od faceta, który prowadzi niesamowity warsztat rzemieślniczy w małym miasteczku u podnóża gór Atlas w Maroku.
Holly opowiada o selenicie ze szczegółami tutaj.
Tymczasem...
Do Wielkiej Brytanii przybywa tak dużo nowości... że aż trudno o nich opowiedzieć!
Ciesz się weekendem!
David






