3 ZA 2 NA WYBRANE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI

logo
Gdy Coco spotyka Hatice
Fri Jul 14 2023 15:29:00 GMT+0800 (Malaysia Time)
Hola i pozdrowienia z Hiszpanii.

Miło jest być w domu i cudownie widzieć moją ulubioną drużynę (w Hiszpanii). Dopiero co przyjechałem, więc nie mam jeszcze zbyt wiele do zrelacjonowania.

Ale tu jest szalenie gorąco, powietrze jest nieruchome i wilgotne, jak w saunie bez bezpłatnych plasterków ogórka. Pot spływa mi po karku, gdy piszę to spoconymi, lepkimi palcami.

W zeszłym tygodniu byłem w Stambule z moją żoną (i Twoim agentem w Chinach) Coco, bawiąc się absolutnie niesamowicie (więcej poniżej) i opowiadałem Ci o naszych ostatnich dniach na Krecie i podróży do Stambułu. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj. Pogoda w Stambule była gorąca, ale nie niekomfortowa, z przyjemnym wiatrem i pięknymi zachodami słońca.


Teraz Coco jest z powrotem w Chinach, a ja w Hiszpanii. Ostatnie kilka dni spędziliśmy razem w Stambule. Stali czytelnicy wiedzą, że w zeszłym roku odbyłem kilka podróży do Turcji, pozyskując nową gamę produktów i rozwijając relacje z mieszkańcami. Bardzo chciałem, żeby Coco zobaczyła Stambuł i zamiast załatwiać interesy, zajmowała się turystyką. Spędziliśmy jednak jeden dzień z naszą uroczą agentką Hatice. Pamiętacie, że po strasznym trzęsieniu ziemi zebrane przez nas pieniądze daliśmy Hatice do rozdysponowania wśród najbardziej potrzebujących ludzi, których znała. 

Zatrzymujemy się w tym samym miejscu, w którym mieszkamy zwykle ja i Tomas, The Story Hotel, małym butikowym hotelu w samym sercu Stambułu. Znajduje się w bocznej uliczce, tuż przy głównym deptaku, za ogromną rosyjską ambasadą i naprzeciwko najlepszej kawiarni dla miłośników plecaków (Varuna Gezgin Cafe). Gorąco polecam, jeśli tam pojedziesz.

Spotkaliśmy się z Hatice w kawiarni na śniadaniu. A potem zabrała nas na Wielki Bazar i okolice hurtowni. Więc Coco poznała Hatice. Nasza gwiazda - chińska agentka spotkała się z naszą nową agentką turecką. Nauczyła nas, jak korzystać z lokalnego transportu publicznego i spędziliśmy naprawdę dobry dzień, zwiedzając sklepy i identyfikując wiele potencjalnych tureckich produktów, które mogą sprzedawać się jak szalone w Twoim sklepie. To jest plan!

Spotkanie Coco z Hatice

Turcja jest teraz trochę szalona… kiedy ostatnio tam byłem, dawano 20 TL za 1 GBP. Tym razem jest to 33 TL za 1 GBP… Teoretycznie powinno to otworzyć wszelkiego rodzaju możliwości importowe. Ale inflacja również wymyka się spod kontroli. Hatice powiedziała nam, że dla zwykłych Turków to nie żart. Bitcoin i kryptowaluty, mogę powiedzieć, że mają się dobrze i kwitną w Turcji. Wszędzie widać zręczne reklamy platform, budki na każdym rogu ulicy sprzedające kryptowaluty jako potencjalne zabezpieczenie przed upadającą walutą. Stambuł tętni życiem, ulice są zatłoczone turystami, a restauracje pełne… Ale w powietrzu wisi niebezpieczeństwo, jakby w każdej chwili mogło wydarzyć się coś strasznego.

Robiliśmy zakupy na głównej ulicy, gdy nagle przed Zarą powstał prodemokratyczny protest. Wszyscy ci delikatnie wyglądający ludzie trzymający nad głowami czerwone kwiaty. W następnej chwili batalion policji prewencyjnej, niektórzy z karabinami maszynowymi wysiadają z opancerzonego autobusu. Coco jest taka podekscytowana... Mówię: wynośmy się stąd, mają broń... Ona przeciska się przez tłum, próbując transmitować na żywo to, co dzieje się w jej chińskich mediach społecznościowych (nic dziwnego, że została natychmiast zablokowana). Doszło do przepychanek z niektórymi ludźmi z mediów i zrobiło się trochę nieswojo. Łatwo nie było, ale udało mi się odciągnąć Coco.

Protest uliczny w Stambule

Protest uliczny w Stambule

To była nasza mała, nieco stresująca przygoda w Stambule i nadal nie do końca wiedziałem, co się dzieje. Później, spacerując po parku w pobliżu placu Taksim, znaleźliśmy obozowisko policji prewencyjnej ukryte w drzewach, już przygotowane na kolejne publiczne zajście. Straszne miejsce, naprawdę.

Poleciałem tureckimi liniami lotniczymi z powrotem do Malagi, a Coco samolotem egipskim do Kairu i dalej do Kantonu. Rozstanie na lotnisku w Stambule po 3 miesiącach epickiej podróży... Wypiliśmy kieliszek szampana w salonie biznesowym, przytuliliśmy się i pożegnaliśmy... tak mocno. Ale miejmy nadzieję, że nie na długo. Po wylądowaniu w Chinach Coco została ustawiona w kolejce do przesłuchania, co robiła poza Chinami, musiała wypełnić formularze i przesłać je, jeszcze przed kontrolą paszportową. Świat jest trochę szalony.

Mam nadzieję, że Twój świat jest spokojny i pokojowy, mam nadzieję, że nie jest Ci gorąco i nie niepokoisz się. Życzę ci wspaniałego i cudownego weekendu. 

Do przyszłego tygodnia powinienem mieć następny plan podróży. Szczegóły w takim razie wkrótce.

Dbaj o siebie.

David
Share: