Pozdrowienia z centrali Ancient Wisdom w Sheffield.
Wiele rzeczy dzieje się naraz, także trochę dramatu, ponieważ prawie straciliśmy nasze Śpiewające Misy Księżycowe.
W zeszłym tygodniu opowiadałem o papierze Lokta, który właśnie dotarł, i o tym, jak uruchamiana jest nowa strona Dropshipping.. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.
Już jest lipiec... Nie mogę uwierzyć, jak szybko mija ten rok.. A 1 lipca (to był wtorek) powitaliśmy nowego członka zespołu - Holly, która jest naszym nowym menedżerem mediów społecznościowych.
Obecnie bardzo ważna praca. Holly jest zapaloną entuzjastką jogi i instruktorem, więc jest już w połowie członkiem zespołu Ancient Wisdom.
Indyjska dostawa Ogrodów z Drzewkami z Kamieni - niektóre z figurkami do jogi - właśnie dotarła, więc wydawało się, że dobrze by było, gdyby Holly zamieściła swój pierwszy post w mediach społecznościowych o tej kolekcji.
Więc WIELKIE powitanie dla Holly, jeśli masz czas, sprawdź powyższy YouTube i wyślij Holly trochę zachęty, opinii lub po prostu powiedz "Cześć" w komentarzach. Dziękuję 🙏 i może nawet spodoba Ci się nowa kolekcja.
Cóż, mieliśmy trochę dramatu w tym tygodniu...
Przesyłka dotarła z Nepalu, 155 kartonów, prawie cały ładunek ciężarówki. Przyszła drogą lotniczą (wszystko z Nepalu przychodzi tą drogą). Nie wiem, czy wiesz, ale ogólnie stawki za wysyłkę z Nepalu są niskie, myślę, że prawdopodobnie są dotowane lub kontrolowane przez tamtejszy rząd. Nepal jest krajem śródlądowym, oczywiście, a wysyłka drogą morską jest możliwa przez Indie, ale jest bardzo powolna, biurokratyczna i trzeba czekać, aż cały kontener będzie gotowy. Robiliśmy to, ale to bardzo ciężka praca. Ta przesyłka lotnicza kosztowała 1,50 £ za kg, dla porównania obecne stawki w Chinach wynoszą około 5 £. Oczywiście, potrzebujesz przyzwoitej objętości i dobrego agenta spedycyjnego, aby to się udało.
W każdym razie, pan Padam, nasz kochany nepalski agent wysyłkowy, skonsolidował nasze zamówienia, spakował i zorganizował przesyłkę z Katmandu do Stambułu i na lotnisko w Manchesterze liniami lotniczymi Turkish Airways. Wszystkie dokumenty eksportowe posortowane, listy pakowania itp. Towar dotarł w poniedziałek rano, byłem bardzo podekscytowany - pełny ładunek ciężarówki. Poszedłem zobaczyć rozładunek.
Wielki bałagan!
Zaczęły dzwonić dzwonki alarmowe, gdy zobaczyliśmy bałagan, kartony były rzucone na ciężarówkę, źle ułożone i w ogóle niezabezpieczone. Nasi ludzie rozładowali ciężarówkę i w chwili, gdy ostatni karton zjechał, kierowca zaczął nas poganiać, żeby zdobyć podpis na skrawku papieru, nie dał kopii i zniknął jak wiatr. Popełniliśmy wielki błąd, nie biorąc kopii...
Oczywiście brakowało dziesięciu kartonów... I były to najdroższe kartony - nasze śpiewające misy tybetańskie.
Zgubione.
James się tym zajął, ale firma przewozowa powiedziała, że mamy cały towar. Dali nam pełną gwarancję. Dużo telefonów, żadnej radości. Byłem tak przygnębiony... Sprawdziliśmy monitoring, mamy zdjęcia uciekającego faceta.
Pan Padam znalazł nam dowód wysyłki w Katmandu, na lotnisku w Stambule i Manchesterze, a nawet odprawa celna potwierdziła kwotę.
Tak czy inaczej, żeby skrócić długą historię... James pojechał na lotnisko, żeby osobiście sprawdzić... I zgadnijcie co - z tyłu magazynu znalazł 10 kartonów... Towar wart około 5 tys. funtów.
Więc misy śpiewające w końcu wróciły do domu.
Tak czy inaczej, muszę się spieszyć - dzisiaj urodziny Tomasa, więc mamy małą imprezę.
Życzę Ci wspaniałego weekendu, mam nadzieję, że brytyjskie słońce znów zawita.
Kolejne wiadomości w przyszłym tygodniu.
David
%20(1).png)
%20(1).png)
