3 ZA 2 NA WYBRANE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI

logo
Coco w Chinach ma pełne ręce roboty
Fri May 05 2023 18:07:00 GMT+0800 (Malaysia Time)
Pozdrowienia z Yiwu w Chinach

W Yiwu wiele się dzieje, wiele do zrobienia, a to, że w Chinach wszystko niemal od ręki staje się faktem, jest dość ożywcze.

Coco, moja żona (i Twój agent w Chinach) sprawia, że wszystko nabiera rozpędu. Poniżej opiszę typowy dzień.

W zeszłym tygodniu wspominałem Ci o nadrabianiu zaległości z niektórymi z naszych starych dostawców i witaniu się nawzajem chińskim pozdrowieniem: „Dawno się nie widzieliśmy!”. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.

Wspomniałem również o naszej podróży G60 (chińska trasa 66) do rodzinnego miasta Coco, gdzie spotkaliśmy się z resztą jej rodziny i złożyliśmy wizytę w wiosce przodków.

Rodzina Coco to najmilsi ludzie na świecie. Jej brat (przystojny niczym James Dean) prowadzi wiejski supermarket i sklep z artykułami dla rolników. Jego żona (pięknie i modnie ubrana) jest bliską przyjaciółką Coco i przyjechała z siostrą Coco (również piękną i mega wesołą), aby zabrać mnie na powitalny posiłek. Przez kilka następnych dni spotykaliśmy się i biesiadowaliśmy ze wszystkimi, bliższą i dalszą rodziną, w różnych restauracjach zawsze serwujących lokalne jedzenie, co bardzo lubię. Nie przypomina ono tego, co można znaleźć w chińskich restauracjach w Europie. Jada się tam kotlety jagnięce i wieprzowe posypane przyprawami, których nigdy wcześniej nie próbowaliście, wszelkiego rodzaju dania warzywne i lokalne ryby rzeczne. Zawsze podawane do dzielenia się na obrotowym blacie z kartonami lokalnego piwa, ułożonymi na podłodze dla łatwego dostępu. Orzeszki ziemne z lokalnych upraw, a przysmakiem jest warzywne danie orzechowe. Orzeszki ziemne pozbawione łupin, ale nadal przyczepione do łodyg, gotowane na parze i podawane jako warzywo. Łodygi smakują jak orzeszki ziemne. Wiedziałeś o tym?!

Rodzinne posiłki w Chinach

Rodzinny obiad u rodziny Coco

Jest wielu krewnych… Ten obszar ma kulturę chrześcijańską i być może z tego powodu w złych starych czasach miejscowi wieśniacy zmówili się, aby uniknąć polityki jednego dziecka. Coco opowiada mi fascynujące historie o obchodzeniu zasad, ukrywaniu ciężarnych kobiet i „przydzielaniu” dzieci różnym rodzinom w oficjalnych dokumentach. Dlatego w dzisiejszych czasach mamy szczęście, że jemy obfite rodzinne posiłki.

Podczas tego rodzaju rodzinnych posiłków każdy musi okazywać szczególną uwagę i szacunek wszystkim innym. Robi się to w ten sposób, że wstaje się z pełną szklanką piwa i wznosi toast za szanowaną osobę, a obie strony muszą wypić całą szklankę. Na szczęście piwo nie jest zbyt mocne, ale jeśli pojawi się wino ryżowe, to wierz mi, czas uciekać. 

Po kolacji Chińczycy lubią grać w grę alkoholową - trochę jak papier, kamień, nożyce, ale z liczbami skandowanymi głośno w lokalnym języku z odpowiednimi gestami-znakami, dodawaniem... Jest to skomplikowane i wymaga dużo liczenia w pamięci - przegrany musi wypić drinka. Późnym popołudniem w majowy dzień w lokalnej restauracji każdy stół grał w tę grę - totalna hałaśliwa zabawa.

Coco zamieściła film z jednego z posiłków w swoich mediach społecznościowych. Jestem jedynym obcokrajowcem w mieście (a przynajmniej póki co nie widziałem nikogo innego), co spowodowało, że post osiągnął niesamowite 70 000 wyświetleń (przy ostatniej kontroli) - z tysiącami komentarzy. Coco wyłączyła go po tym, jak pojawiła się niewielka ilość tego, co można nazwać „rasistowskimi komentarzami”.

Po trzech dniach biesiadowania czas wracać do Yiwu, postanawiamy wyruszyć wcześniej (w środku wakacji), żeby ominąć korki. Pomysł był dobry, wracamy do Yiwu w cztery i pół godziny.

Życie Coco w Chinach

Coco, podobnie jak reszta jej rodziny, jest niezwykle pracowita i naturalnie przedsiębiorcza. Nauczyła się, jak być agentem eksportowym od dobrego przyjaciela i przejęła obowiązki poprzedniego, podejrzanego agenta jakieś sześć lat temu i od tamtej pory nie oglądamy się za siebie.

Teraz robimy uczciwy biznes, żadnych łapówek i prowizji, za każdym razem, gdy zaczynamy z nowym dostawcą, Coco wyjaśnia, że nie oczekuje i nie chce prowizji, a oni powinni po prostu dać nam najlepsze ceny i jakość. Tak powinno się budować handel w dłuższej perspektywie. Uśmiechy dostawców odzwierciedlają lepsze relacje i znacznie większe możliwości wytwarzania produktów na zamówienie.

Życie Coco w Chinach

Coco spędza cały dzień na organizowaniu rzeczy, dostaw, następnego terminu kontenera, pogoni za zamówieniami itp. Obecnie dużo czasu spędza się na dokumentach zgodności, celnicy w Wielkiej Brytanii i UE lubią maksymalnie utrudniać import czegokolwiek, więc Coco poświęca dużo czasu na testy i sprawdzanie, czy produkty spełniają określone standardy i są tym, za co się podają. Jej telefon jest dosłownie rozgrzany do czerwoności, wiadomości od i do dostawców o każdej porze dnia.
Mamy magazyn do załadunku własnych kontenerów (taki sam system jak w Indonezji) i Coco sprawdza każdą dostawę oraz załadunek kontenerów osobiście. To ciężka i szczegółowa praca. A ja jestem z niej niezmiernie dumny.

Oprócz tego, część magazynu została przeznaczona na małą fabrykę świec. Byliśmy pionierami w produkcji świec z wosku sojowego w Chinach. Kilka ładnych lat wstecz nikt nie robił świec z wosku sojowego i śmiali się z nas, bo wówczas świece miały być po prosty jak najtańsze - po co ktoś miałby używać wosku za podwójną cenę? Teraz oczywiście, gdy spacerujemy po targu Yiwu, każdy salon ze świecami ma sekcję z woskiem sojowym. Pracujemy nad nową serią dość ekscytujących świec... Zupełnie innych i całkiem wyjątkowych - obserwuj nas.

Coco z natury lubi, gdy ciągle coś się dzieje... Zajęcia nigdy się nie kończą. Kiedy nie zajmuje się eksportem lub fabryką świec, spędza czas z wnukami lub dba o mieszkanie. A w każdej wolnej chwili praktykuje jogę (w której jest bardzo zaawansowana). Sprawdź jej kanał DouYin na TikToku.

To chyba tyle, jeśli chodzi o nowości na ten tydzień. Więcej wiadomości w następny piątek. Udanego długiego weekendu (jeśli jesteś w Wielkiej Brytanii). Król najwyraźniej zostanie koronowany na króla... To dobry pretekst do dodatkowego święta państwowego. Miłego oglądania! 

Życząc dużo spokoju, miłości i śmiechu. Dbaj o siebie.

David
Share: