3 ZA 2 NA WYBRANE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI

logo
Szczęśliwego Nowego Roku! x2
Fri Apr 17 2026 16:05:00 GMT+0800 (Malaysia Time)

Pozdrowienia z Yiwu w Chinach.

Szczęśliwego Nowego Roku! Tak, to prawda - otrzymałem wiadomości od moich nepalskich kontaktów o 2038 roku w Katmandu, a także tego samego dnia wiadomości od pana Chatterjee z Kalkuty - to bengalski Nowy Rok 1433. Byłem w Katmandu w zeszłym roku z Tonim, miasto tętniło imprezą noworoczną. Dziwne, prawda?

Ale tutaj... To był jeden z tych intensywnych tygodni, w prawdziwym chińskim tempie.

Sandra, Bryant i Coco - co za drużyna. Długie dni, późne noce, bieganie między fabrykami, próbki pojawiające się niemal z dnia na dzień... Wpadasz w rytm, w którym po prostu działasz, bo wiesz, że coś budujesz. W zeszłym tygodniu wspominałem o planie — 12 dni w Chinach, żeby wszystko załatwić. Jeśli przegapiłeś, przeczytaj tutaj.

No cóż, dwanaście dni minęło. Sandra i Bryant właśnie wyruszyli — wczesną poranną taksówką do Hangzhou, a potem do Hongkongu. Trochę dziwny moment, naprawdę… Ta cicha pauza po tym całym natężeniu.

Ale wciąż tu jestem. Po prostu dopinam ostatnie szczegóły, ostatnie kontrole, upewniając się, że to, co zaczęliśmy, rzeczywiście ląduje na swoim miejscu.


Byliśmy w Starym Yiwu (patrz poniżej), ale teraz... Muszę Ci opowiedzieć o czymś, czym jestem naprawdę podekscytowany...

Wkrótce... Woski Zapachowe z Kamieniami Melt Eaze.


I szczerze mówiąc – to nie są typowe woski do topienia. Powstały tutaj, w Yiwu, kiedy Sandra była tu ostatnio. Włożono w nie mnóstwo pracy – Sandra nad projektem, Coco nad produkcją. Prawdziwa współpraca. Wyszły pięknie… Coś zupełnie innego, trochę więcej Starożytnej Mądrości… Więcej prezentu, więcej historii, więcej obecności. Złota folia, pachnący wosk i kamienie naturalne… Produkt premium, który, zgodnie z moim opisem, wyprzedałby się w jeden dzień. Zobacz tutaj.

Całkiem pasuje, że właśnie wystartowały, skoro Sandra i Coco znów się spotkały, aby rozpocząć nowy rozdział…

I tak, mieliśmy trochę tajną misję.

Pomysł z gatunku „nie jestem pewna, czy to w ogóle możliwe”.

Nazwijmy to na razie projektem zwierzęcym…

To Twan-Twan, pies Coco.

Nie powiem zbyt wiele (jeszcze), ale mogę zdradzić jedno - myślę, że daliśmy radę. Więcej o tym później.

Zanim Sandra i Bryant wyjechali, udało nam się wcisnąć coś wyjątkowego… Wizytę w starożytnym mieście Fotang.




To miejsce sięga czasów dynastii Ming i Qing i wciąż można to poczuć. Kiedyś było to prawdziwe centrum handlowe – łodzie wpływały rzeką, towary przepływały… W pewnym sensie, niczym nie różniąc się od tego, czym Yiwu jest do dziś. Spacerowaliśmy po starym nabrzeżu, przemierzaliśmy pięknie oświetlone mosty, ulice pełne małych sklepików, a wszystko to w połączeniu dawnych Chin i nowoczesnej energii.

W jednej chwili patrzysz na tradycyjne budynki, a w drugiej widzisz świecącego smoka biegnącego między drzewami, rodziny spacerujące, bawiące się dzieci… Wokół ciebie toczy się prawdziwe życie.

Wylądowaliśmy nawet na kolacji w stylu kabaretu – tradycyjne tańce Yiwu, pełne kostiumy, prawdziwy występ. To jedna z tych chwil, kiedy po prostu siadasz i myślisz: właśnie dlatego tu przyjeżdżamy.

I to skłoniło mnie do refleksji… Ancient Wisdom nie jest aż tak inne. Zbudowane na starych ideach: handel, rzemiosło, historia, ale ciągle ewoluujące, ciągle znajdujące nowe sposoby, by ją ożywić.

Od miasta handlowego z czasów dynastii Ming, do nowoczesnego, globalnego targowiska.

I gdzieś pomiędzy, tworzymy produkty, które niosą ze sobą cząstkę tej podróży.

W każdym razie, jeszcze kilka dni tutaj.

A potem dalej.

W przyszłym tygodniu WIADOMOŚCI z innego miejsca - do zobaczenia tam.

David


David

Share: