Powrót do Katmandu!
Fri Apr 04 2025 18:56:00 GMT+0800 (Malaysia Time)
Pozdrowienia z Katmandu.
Mam nadzieję, że masz się dobrze i nie dałeś się nabrać na prima aprilis... Ja tak!
Wczoraj rano poleciałem liniami Batik Airways z Denpasar do Kuala Lumpur, przesiadłem się tam na Malaysia Air do Katmandu. Przyleciałem około 22:00 czasu lokalnego.
Toni z Hiszpanii przyleciał tuż przede mną i czekał w holu naszego hotelu w centrum Katmandu. Poszliśmy na późne piwo, żeby nadrobić zaległości.
W zeszłym tygodniu opowiadałem o ceremonii Melasti, która odbywała się tuż przy naszym biurze na plaży, bez turystów, ale dostaliśmy przepustkę. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj. Albo obejrzyj film na YouTube tutaj.
Dziś rano odwiedziliśmy naszego uroczego agenta wysyłkowego, pana Padama. Powiedział nam, że nasze zamówienia z ostatniej wizyty są właśnie wysyłane, a gdy jechaliśmy odwiedzić jednego z naszych innych dostawców, zobaczyliśmy, jak nasze produkty są ładowane na ciężarówkę. Toni, który ma mnóstwo energii, włączył się do pomocy przy załadunku. Jestem trochę zmęczony podróżą, a Toni ma poważny jet lag, ale wspaniale jest wrócić do Nepalu i zobaczyć ludzi tak szczęśliwych na nasz widok i gościnnych. Labirynt zaułków i bocznych uliczek, czyli Thamel, będący domem wielu rzemieślników zajmujących się wyrobami upominkowymi, to jak kraina możliwości, wszystko może się zdarzyć.
Mam nadzieję, że masz się dobrze i nie dałeś się nabrać na prima aprilis... Ja tak!
Wczoraj rano poleciałem liniami Batik Airways z Denpasar do Kuala Lumpur, przesiadłem się tam na Malaysia Air do Katmandu. Przyleciałem około 22:00 czasu lokalnego.
Toni z Hiszpanii przyleciał tuż przede mną i czekał w holu naszego hotelu w centrum Katmandu. Poszliśmy na późne piwo, żeby nadrobić zaległości.
W zeszłym tygodniu opowiadałem o ceremonii Melasti, która odbywała się tuż przy naszym biurze na plaży, bez turystów, ale dostaliśmy przepustkę. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj. Albo obejrzyj film na YouTube tutaj.
Dziś rano odwiedziliśmy naszego uroczego agenta wysyłkowego, pana Padama. Powiedział nam, że nasze zamówienia z ostatniej wizyty są właśnie wysyłane, a gdy jechaliśmy odwiedzić jednego z naszych innych dostawców, zobaczyliśmy, jak nasze produkty są ładowane na ciężarówkę. Toni, który ma mnóstwo energii, włączył się do pomocy przy załadunku. Jestem trochę zmęczony podróżą, a Toni ma poważny jet lag, ale wspaniale jest wrócić do Nepalu i zobaczyć ludzi tak szczęśliwych na nasz widok i gościnnych. Labirynt zaułków i bocznych uliczek, czyli Thamel, będący domem wielu rzemieślników zajmujących się wyrobami upominkowymi, to jak kraina możliwości, wszystko może się zdarzyć.
Z powrotem w Katmandu!
Po ceremonii oczyszczenia Melasti, o której opowiadałem w zeszłym tygodniu, pojechałem do Ubud, aby zobaczyć wspaniałą paradę Ogoh-ogoh i dramatyczny pokaz. Wow, to było epickie. Miasto było wypełnione po brzegi, a pośród fajerwerków, kadzideł i pokazów świetlnych potwory były niesione przez ulice przez młodzież z ogromną energią.
Po emocjonującym wieczorze zameldowałem się w lokalnym hotelu, ponieważ o 21:00 zaczynają już zamykać wszystkie drogi i gasną światła - przed Dniem Ciszy, który zaczyna się o 6:00 rano następnego dnia.
W tym okresie po Ogoh-Ogoh i przed Dniem Ciszy odbywają się tajne, tajemnicze ceremonie w ukrytych świątyniach. Wiem, bo cztery lata temu, podczas pandemii, byłem tu z naszym kumplem Bondhanem i jego żoną Debbie, mieszkając w tym samym hotelu.
To była pandemia, parada Ogoh-Ogoh została odwołana - ale usłyszeliśmy, że coś dzieje się w sercu Lasu Małp. Więc pomimo ograniczeń wdrapaliśmy się na płot i w całkowitej ciemności wślizgnęliśmy się do Lasu Małp, mogliśmy usłyszeć muzykę gambalan, śpiewy i bębny... W samym sercu lasu znajduje się starożytna świątynia, działy się tam dziwne rzeczy, zakradliśmy się tak blisko, jak mogliśmy... To było przerażające... Gdybyśmy zostali złapani, nie wiem, co by się stało. Pamiętam, że widziałem ogień, skaczące cienie, dym kadzideł i dziwnie ubranych księży dzwoniących dzwonkami. Żartowałem, że wygląda to tak, jakby składano ofiarę z ludzi.
Potem ochroniarz nas zauważył lub usłyszał coś i przyszedł zobaczyć, a my pobiegliśmy z powrotem do ogrodzenia z bijącymi sercami i uciekliśmy.
W każdym razie w tym roku po ekscytacji paradą wróciłem do hotelu. Więc od 6 rano w sobotę do 6 rano w niedzielę nie ma internetu, wychodzenie na zewnątrz jest zabronione, mogę spacerować po terenie hotelu i to wszystko. Jeśli rozmawiam z innymi gośćmi, to muszę mówić cicho. Ale widzę tylko kilka osób przy basenie czytających książki. Nikt nie rozmawia. Jeden dzień samemu, w całkowitej ciszy - z widokiem na Las Małp. Właściwie było niesamowicie, byłem trochę smutny, kiedy dzień się skończył, ale poszedłem na śniadanie do lokalnej kawiarni i kilku miejscowych ludzi, których spotkałem na spacerze, pamiętało mnie z czasów pandemii. Tak miło jest w Ubud.
Dzięki za pomoc!
Muszę podziękować wszystkim, którzy do tej pory wypełnili ankietę. Tak wiele przydatnych sugestii i spostrzeżeń. Studiuję odpowiedzi codziennie, nadal masz czas, aby wyrazić swoją opinię. Link tutaj.
Wstrząsy... Jakby nie było dość dramatów na świecie z niszczycielskimi trzęsieniami ziemi i aktywnością wulkaniczną. Teraz cła Trumpa wstrząsają światowymi systemami finansowymi, kto wie, jakie będą tego skutki i jak to może wpłynąć na nas.
Życzę Ci cudownego weekendu.
Więcej wiadomości i aktualizacja z Nepalu w przyszłym tygodniu.
Dbaj o siebie
David
Share:
.jpg)
.jpg)