3 ZA 2 NA WYBRANE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI

logo
Wiosna w powietrzu
Fri Mar 27 2026 21:49:00 GMT+0800 (Malaysia Time)

Pozdrowienia z Bali.

W zeszłym tygodniu opowiadałem Ci, jak dziwnie spokojnie było na Bali, a potem nagle przestało... Jeśli przegapiłeś ten wpis, możecie nadrobić zaległości tutaj...

No cóż, w ten weekend cofamy zegarki... W powietrzu czuć WIOSNĘ... czas wziąć króliczka i poskakać!


Bondhan i ja pojechaliśmy na główny rynek hurtowy w Denpasar na Bali. Zobacz poniżej. Jak zwykle zdradzamy szczegóły, gdzie się udać, jeśli macie ochotę importować z Bali… To dobry punkt wyjścia.

W międzyczasie znalazłem się głęboko w świecie umów najmu, ale w dwóch zupełnie różnych światach.

Wróciwszy do Wielkiej Brytanii, jesteśmy w trakcie przeglądu czynszów za nasz główny magazyn – około 9000 metrów kwadratowych. Tam są geodeci, argumenty techniczne, porównania, kalkulacje rentowności… Rozmowy, które mogą krążyć w kółko tygodniami, a nawet miesiącami.

Tymczasem tutaj, na Bali, musieliśmy odnowić nasz 2000-metrowy magazyn. Zupełnie inne doświadczenie. Nie uwierzycie, jakie jest porównanie kosztów – zobaczcie poniżej!

Ostatnio spotkałem się z ojcem i synem, właścicielami nieruchomości. Porozmawialiśmy, wypiliśmy kawę, trochę pogadaliśmy i zgodziliśmy się na przedłużenie umowy o kolejne pięć lat. Jeśli chodzi o cenę, to w pewnym sensie rozumiem, jaka jest stawka rynkowa – i dla mnie wydawała się ona więcej niż uczciwa.

Kilka dni później spotkaliśmy się z notariuszem. Wszystko spisała, wszyscy odcisnęliśmy odciski palców na umowie, zrobiliśmy kilka zdjęć i to było wszystko.



Duże zaufanie. Bezpośredniość. Wszyscy uśmiechnięci.

Z ciekawości obliczyłem:

Wielka Brytania = około 110 funtów za metr kwadratowy rocznie (w sumie)

Bali = około 2 funty za metr kwadratowy rocznie (podpisane i opieczętowane)

To naprawdę skłania do refleksji. A na Bali ludzie narzekają na rosnące ceny nieruchomości.

Poza tym, Bondhan i ja znów byliśmy w trasie – odwiedzaliśmy dostawców, szukaliśmy produktów, które naprawdę się u nas sprawdzą.

Właśnie wróciliśmy z targu Kumbasari w Denpasar. Jeśli kiedykolwiek myśleliście o imporcie z Bali, to właśnie tutaj często się to zaczyna. Od dziesięcioleci Kumbasari jest hurtowym sercem wyspy – drobni handlarze, rzemieślnicy, pośrednicy, wszyscy pod jednym dachem, zaopatrujący sklepy w całej Indonezji i daleko poza nią.



Nie jest to miejsce olśniewające. Jest gorąco, wilgotno, a alejki wąskie i zatłoczone – ale pełne energii i pomysłów.

Co ciekawe, było to również jedno z pierwszych miejsc na Bali, które naprawdę dotknęła pandemia COVID-19. Tomas i ja spacerowaliśmy tymi samymi wąskimi korytarzami dzień przed tym, jak wszystko się zmieniło na początku 2020 roku… Tym razem czułem się zupełnie inaczej, ale też dziwnie uspokajająco, widząc je znowu w pełni żywe.

Następnym przystankiem dla nas jest Ubud – zawsze dobre miejsce, by znaleźć coś innego, bardziej kreatywnego.

I myślę, że to właśnie przewija się przez ten tydzień…

Dwa magazyny, dwa zupełnie różne światy.

Jeden oparty na kontraktach i kalkulacjach… drugi na relacjach i zaufaniu.

Oba są ważne na swój sposób.

Ale ostatecznie wszystko sprowadza się do tego samego – ludzi.

Życzę Ci cudownej wiosny! Mam nadzieję, że handel będzie udany, a może nawet rewelacyjny! Mamy tak wiele niesamowitych produktów, które mogą to umożliwić... Sprawdź poniżej.

Trzymaj się (jak to tu mówią, Hati-Hati).

Więcej nowości w przyszłym tygodniu i z NOWEGO miejsca (czas ruszać dalej)…

David

Share: