3 ZA 2 NA WYBRANE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI

logo
Dobro i zło w Indiach
Fri Mar 17 2023 18:08:00 GMT+0800 (Malaysia Time)
Pozdrowienia z Greater Noida w Indiach

Zespół ds. zakupów AW (Tomas, Bryant, Chatterjee, Drishanta i ja) podróżujemy po Indiach w poszukiwaniu nowych, niesamowitych produktów dla Ciebie. Właśnie uczestniczymy w wielkich wiosennych targach w centrum wystawienniczym w Greater Noida. Szczerze mówiąc, nie zawsze jestem pod wrażeniem targów, wolę szukać bezpośrednio niezależnych firm rodzinnych, ale w tym roku jest inaczej. Szczegóły poniżej.

W zeszłym tygodniu opowiadałem wam o naszych ostatnich dniach w Kathmandu – podróży do Delhi, a potem dalej do Panipat – głównego obszaru tekstylnego w północnych Indiach. Jeśli go przegapiłeś ten wpis, możesz przeczytać go tutaj.

Od tego czasu spędziliśmy kilka dni w sercu Starego Delhi, spotykając się z naszymi stałymi dostawcami i kilkoma nowymi, a następnie udaliśmy się na targi.

Panipat było ciekawe, mieszkaliśmy w Days Inn., blisko jednego z naszych dostawców. Prawdopodobnie jeden z najgorszych hoteli w historii. Od ponurego personelu, przez superwolne i przerywające Wi-Fi, po podarte tapety i poplamione prześcieradła - wszystko było poniżej normy. Reklamował się jako luksusowe miejsce na wesele i rzeczywiście miał ogromną salę weselną, w której personel grał przez całą dobę bollywoodzką muzykę. Lobby było dość okazałe, a budynek niezbyt stary, ale jakoś wszystko było odrapane i zakurzone. Kiedy się wymeldowaliśmy, przyszedł kierownik i zapytał, czy wszystko jest w porządku. Przekazałem mu swoją opinię, jak możesz sobie wyobrazić. Po licznych przeprosinach... dwukrotnie obciążyli moją kartę kredytową. I do dziś, pomimo wielu obietnic i codziennych telefonów, nie zwrócono „błędnej” opłaty.

Indie, jak wiecie, to kraj skrajności. Skrajne ubóstwo/bogactwo, skrajna nędza/piękno, skrajnie niemili ludzie/niesamowicie dobrzy ludzie. Jeśli hotel w Panipacie był zły, to o naszym dostawcy można powiedzieć coś przeciwnego. Rodzinną firmę prowadzi Raj, najstarszy syn i absolutny dżentelmen. Jego ojciec i młodszy syn to również szlachetni ludzie i absolutni profesjonaliści w branży tekstylnej. Złożyliśmy u nich jedno zamówienie, częściowo zdalnie. W czerwcu ubiegłego roku spotkałem się z Chatterjee w Kuala Lumpur (w tamtym czasie Indie były zamknięte dla Brytyjczyków) i przywiózł wtedy walizki z próbkami z Panipat. I tak z pokoju hotelowego w KL odbyliśmy spotkanie online z Rajem w Indiach, z próbkami rozrzuconymi po całym piętrze, dzięki czemu udało nam się wynegocjować umowę i zakończyć nasze relacje biznesowe. Kupiliśmy szereg niezwykle popularnych Indyjskich Kolorowych Dywanów, które pojawiły się w magazynie i szybko wyprzedały (kolejne dostawy wkrótce). Od nich mamy także Okrągłe Dywany z Juty i Bawełny / Dżinsu, a już wkrótce także kilka ładnych klasycznych dywaników bawełnianych, które mogą pełnić funkcję mat do jogi. I kilka szykownych, gustownych poszewek na poduszki...

Nadszedł więc czas, aby poznać tę rodzinę osobiście i zobaczyć, co jeszcze Panipat ma do zaoferowania. Miasto ma charakter nieco dzikiego miasta granicznego. Mnóstwo miejsc, które nazywamy sklepami z alkoholem, sprzedających dziwne „angielskie wino”. Wspomniałem Rajowi, że angielskie wino było dość trudno dostępne nawet w Anglii. Okazuje się, że w tych stronach każdy importowany napój jest klasyfikowany jako „angielski”. W parkach przemysłowych dominują duże fabryki włókiennicze, a obszar ten ma dziedzictwo kulturowe w zakresie produkcji dywanów i recyklingu.

Raj zabrał nas do fabryki, niestety zamkniętej z powodu święta Holi, i pokazał nam imponujący showroom. Zaskakująco dużo tekstyliów pochodzi z tego miasta. Prawdopodobnie sporo rzeczy stąd jest w Twoim domu. Raj i Tomas najwyraźniej nawiązali twórcze porozumienie, w ciągu jednego popołudnia stworzyliśmy kilka ekscytujących nowości.

Zespół AW w fabryce tekstyliów w Panipat

Zwiedziliśmy warsztaty, w których odbywała się produkcja, pomimo święta Holi.

Zespół AW w fabryce tekstyliów w Panipat

Zespół AW w fabryce tekstyliów w Panipat

Po opuszczeniu Panipat, przenieśliśmy się do centrum Delhi i spędziliśmy cztery dni na dokładnym odwiedzaniu dostawców. Teraz jesteśmy zajęci targami i myślę, że mamy dla Ciebie kilka niesamowitych ofert i produktów w przygotowaniu. Ezoteryczne produkty, niesamowite nowe kadzidełka, zeszyty, szaliki... To wszystko się dzieje!! 

Pełna relacja w przyszłym tygodniu.

Dbaj o siebie.

David
Share: