3 ZA 2 NA WYBRANE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI

logo
Po dzikiej stronie
Fri Mar 03 2023 22:42:00 GMT+0800 (Malaysia Time)
Pozdrowienia z Kathmandu w Nepalu.

Tak, wróciliśmy do Kathmandu, to nasza pierwsza wizyta po pandemii. To miasto przeżyło koszmarny czas i wciąż się po tym zbiera.

W zeszłym tygodniu byliśmy na Bali i opowiadałam Wam, ile kosztują różne rzeczy w Indonezji. Jeśli przegapiliście ten wpis, możecie nadrobić zaległości tutaj.

Od tego czasu odbyliśmy lot samolotem Batik Air do Kuala Lumpur i kolejny lot łączony do Kathmandu, przylatując późnym wieczorem. Nasz kontakt w Nepalu, Pan Padam, jego syn i nasz specjalista ds. zakupów Bryant z Wielkiej Brytanii, który przybył przed nami, czekali na nas przed lotniskiem w chłodnym górskim powietrzu. Ostatni raz byłem tu w październiku 2019... W tych niewinnych czasach przed covidem i zupełnie innym wieku...

Tomas był tu ze mną już wcześniej, ale dla Bryanta to pierwsza wyprawa zakupowa i wiem, że jest zdenerwowany i podekscytowany. Właściwie w ciągu ostatnich kilku lat Bryant był punktem kontaktowym w AW w sprawie ponownych zamówień, więc zbudował dobre relacje z naszymi dostawcami i panem Padamem, naszym tutajszym spedytorem. Teraz wreszcie może się z nimi spotkać osobiście. Zaczęliśmy pracę od pierwszego ranka, kiedy pan Dom, jeden z naszych najstarszych dostawców, przyszedł do naszego hotelu z dużą torbą pełną wszystkich przedmiotów, nad którymi pracował dla AW przed naszą wizytą. I wykonał dobrą robotę... Jest niesamowicie kreatywny, przygotował kilka ekscytujących, pięknych produktów wyłącznie dla AW, a tym samym dla Ciebie.


Pan Dom poznaje Bryanta

Mamy tutaj kilku dostawców i pierwszą pracą było spotkanie z nimi wszystkimi i sprawdzenie, jakie świeże pomysły i produkty możemy znaleźć.

Mamy dostawców kadzidełek tybetańskich, mis śpiewających, toreb konopnych, produktów filcowych i mosiężnych bransoletek. Planujemy zwiększyć ilość kupowanych produktów na tyle, aby regularnie zapełniać 40-stopowy kontener, który może być wysyłany drogą morską przez port w Kalkucie.

W rzeczywistości większość eksportu z Nepalu tradycyjnie odbywa się drogą lotniczą, ponieważ Nepal jest oczywiście pozbawiony dostępu do morza, a to oznacza znaczny dodatkowy koszt. Podczas pandemii lotnisko zostało całkowicie zamknięte, a jedynym sposobem wysyłki była droga lądowa do Indii i morska z portu w Kalkucie. My (i wszyscy eksporterzy) byliśmy zmuszeni do wysyłki kontenerami, mimo że koszty wysyłki były bardzo wysokie. Otwarto nowe drogi, a Indie ułatwiły przeładunek, aby pomóc utrzymać gospodarkę Nepalu przy życiu. Teraz koszty normalizują się, więc pojawiła się możliwość bardziej efektywnego handlu.

Ale czy można znaleźć wystarczająco dużo dobrych produktów, aby osiągnąć ten cel? Trochę się tym martwiłem... Obszarem, w którym eksporterzy zakładają showroomy, jest również obszar turystyczny znany jako Thamel. Miał reputację dzikiego miejsca po zmroku z podejrzanymi barami, typami spod ciemnej gwiazdy, próbującymi oszukać obcokrajowców i ogólnie dostępnymi narkotykami. Teraz zorganizowane gangi żebraków zniknęły, subtelna obecność policji trzyma złych aktorów z daleka, a wiele modnych barów, butikowych hoteli i przyjemnych restauracji zostało otwartych. Część błotnistych ulic została wybrukowana, obszar przeznaczony wyłącznie dla pieszych znacznie się powiększył od czasu mojej ostatniej wizyty… A co najważniejsze, wielu nowych, kreatywnych młodych ludzi wystawia swoje produkty w czystych, nowoczesnych salonach wystawowych. To powiedziawszy, labirynt wąskich uliczek jest równie zagmatwany i nadal można znaleźć się w dość nieprzyjemnych miejscach. Po prostu wędrując po okolicy, zdajemy sobie sprawę, że istnieje ogromna kreatywność i nieskończona liczba produktów - a jedynym problemem jest to, że mamy tylko osiem dni, aby to wszystko oarnąć, to nie lada wyzwanie.






Kilka przypadkowych zdjęć z życia Thamel.

Dzika strona nadal istnieje, któregoś wieczoru poszedłem sam do lokalnego sklepu po szampon i podszedł do mnie bardzo uprzejmy starszy pan w garniturze i pod krawatem ze skórzaną teczką. „Przepraszam pana”, powiedział z lekkim ukłonem, „czy byłby pan zainteresowany kupnem czegoś do palenia”, a następnie wymienił różne produkty ziołowe. Marihuana jest tu nielegalna od 1973 roku, ale tak bardzo jest częścią tutejszej kultury, że wydaje się, że jest w większości tolerowana. Powiedziano mi jednak, że technicznie rzecz biorąc, turyści mogą zostać skazani na miesiąc więzienia za używanie narkotyków.

Tymczasem w domu w Wielkiej Brytanii... Wielkie emocje. Mamy nowy produkt w rodzinie kul do kąpieli - Kule Klejnoty z naturalnymi kamieniami! Twoi klienci mogą wziąć kąpiel i znaleźć wewnątrz niespodziankę - każdy kamień ma inne znaczenie. Wkrótce kule będą dostępne także na Słowacji i w Hiszpanii.

Po Kathmandu jedziemy do Indii. Przygoda trwa.
Więcej wiadomości w przyszłym tygodniu.

Dbaj o siebie
David


Share: