To miasto zmieniło wszystko
Fri Feb 27 2026 07:46:00 GMT+0000 (Coordinated Universal Time)
Pozdrowienia z Indii.
Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie w porządku.
W zeszłym tygodniu opowiadałem Ci o naszym dramacie z whisky i o tym, że Indie nie są już takie złe. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.
Dotarliśmy do miasta Vadodara w Gudżaracie – suchym stanie, skąd odebrał nas nasz przyjaciel, właściciel kopalni (możecie go zobaczyć na tym filmie, który nakręciłem o jego kopalni) i zawiózł do słynnego miasta rzemieślników kamieni szlachetnych Khambhat, które jest niesamowicie historycznym i nieziemskim miejscem.
Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie w porządku.
W zeszłym tygodniu opowiadałem Ci o naszym dramacie z whisky i o tym, że Indie nie są już takie złe. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.
Dotarliśmy do miasta Vadodara w Gudżaracie – suchym stanie, skąd odebrał nas nasz przyjaciel, właściciel kopalni (możecie go zobaczyć na tym filmie, który nakręciłem o jego kopalni) i zawiózł do słynnego miasta rzemieślników kamieni szlachetnych Khambhat, które jest niesamowicie historycznym i nieziemskim miejscem.
Khambhat... wow, to miejsce!
Nie ma go na żadnej mapie turystycznej. Żadnych kawiarni z jogą. Żadnych widoków na góry. Nawet porządnego hotelu (zatrzymaliśmy się tuż za miastem, na autostradzie). Niestety, wybrzeże zamulone, a do morza jest 10 kilometrów, ale wciąż jest nadmorska promenada. Wiele starożytnych brytyjskich budynków. A my zostaliśmy zabrani do miejsca o epickiej historii, całkowicie opuszczonego (patrz poniżej).
To miejsce to tylko upał, kurz, wąskie uliczki... I historia, która sięga głęboko. W starej części miasta wciąż znajdują się maleńkie sklepiki handlowe, które wyglądają na stuletnie. Mamy tu kilku dostawców, z którymi współpracujemy od lat, w dwóch przypadkach przez dwa pokolenia. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego AW ma najlepszy stosunek jakości do ceny i szeroki wybór kamieni naturalnych, to miejsce jest jednym z naszych „sekretów handlowych”... Ups, kolejny sekret, o którym Ci opowiem.
Dawno, dawno temu był to jeden z największych portów handlowych Indii. Przez Zatokę Chambhacką przepływały statki z Arabii, Afryki, a nawet Rzymu. Przyprawy, jedwab, koraliki, pomysły – wszystko to przepływało przez to miasto na długo przed wymyśleniem słowa „globalizacja”.
I kamienie.
Khambat zasłynął z agatu. Karneolu. Jaspisu. Ziemia tutaj oddaje te skarby, a rodziny od pokoleń kształtują je ręcznie. Nie fabryki. Warsztaty na podwórkach. Ojcowie uczą synów. Teraz także córki. Dźwięk kół tnących, bębnów polerujących, rytm rzemiosła przekazywanego cicho przez wieki. Teraz miasto importuje kamienie z całych Indii, nasz przyjaciel, właściciel kopalni kamieni naturalnych, przywozi tu ciężarówki… Z drugiego końca Indii, z Jharkhandu.
Jest w tym coś z bardzo starożytnej mądrości.
Idziesz uliczkami i widzisz surowe kamienie w workach na podłodze. Wszędzie kurz. Potem widzisz gotowe dzieła – kule, palmy, geody – lśniące niczym uchwycone zachody słońca. Transformacja. Od surowego do wyrafinowanego. Od ziemi do obiektu znaczenia.
Ale potem nasz górnik opowiedział nam o miejscu o niezwykłej historii. Tak wyjątkowej, że nakręcili o niej słynny film… Może widziałeś. Na skraju miasta, niedaleko miejsca, gdzie kiedyś była plaża… Pokazał nam opuszczone boisko do krykieta i pawilon.
Boisko jest zarośnięte, ale pawilon wciąż stoi.
W 1721 roku marynarze Kompanii Wschodnioindyjskiej grali w tę grę w pobliżu Cambay (jak wówczas nazywano Khambhat), obserwowani przez miejscowych i odnotowani w dziennikach porucznika Clementa Downinga – ten nadmorski moment jest często uznawany za pierwszy rzut oka na „grę dżentelmenów” w Indiach.
Czy możesz w to uwierzyć?! Znaleźliśmy miejsce narodzin krykieta w Indiach… Legenda głosi, że to miejscowi nauczyli się tej gry. Nakręcono o tym film. „Lagaan” – epicki, nominowany do Oscara dramat o spustoszonej suszą indyjskiej wiosce w 1893 roku, gdzie rolnicy wyzywają brytyjskich oficerów na mecz krykieta, aby wywalczyć ulgę w uciążliwych podatkach. Film poruszył wyobraźnię całego narodu, który postrzega krykieta jako symbol oporu, jedności i transformacji.
To świetny film! Jeśli jeszcze go nie widziałeś, gorąco polecam.
A stojąc tam – między warsztatami kamieni szlachetnych a zapomnianym pawilonem krykieta – uświadamiasz sobie coś pięknego.
W Khambhat kamienie są formowane ręcznie, a gry kiedyś kształtowały historię. Brytyjczycy może i przynieśli krykieta, ale Indie uczyniły go swoim. Tak jak ziemia oddaje surowy agat, a lokalne ręce zamieniają go w coś świetlistego.
Właśnie to staramy się robić w Ancient Wisdom.
Odnajdźcie surowe. Szanujcie historię. Współpracujcie z ludźmi, którzy noszą w sobie umiejętności. A potem wyślijcie w świat coś znaczącego.
Od zakurzonych boisk po świecące kule – to wszystko jest częścią tej samej podróży.
I jakoś czujemy, jakbyśmy wciąż grali swoją rolę w znacznie starszej grze.
Trzymaj się!
Więcej wiadomości w przyszłym tygodniu.
David
Share:
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)