3 ZA 2 NA WYBRANE PRODUKTY DO PIELĘGNACJI

logo
Kolejna okazja na prezent. Zespół z Indii
Fri Feb 13 2026 21:45:00 GMT+0800 (Malaysia Time)

Pozdrowienia z Aerocity w Delhi.

Wesołego weekendu walentynkowego!

Właśnie przylecieliśmy do Indii z Katmandu. Toni i ja polecieliśmy (bardzo krótkim) lotem Indigo do Delhi T3, lądując o 15:00. Bondhan, nasz człowiek w Indonezji, odważył się polecieć z Denpasar do Delhi T3, lądując również o 15:00, choć lot był znacznie dłuższy. Plan był taki, żeby spotkać się w hali bagażowej… Co mogło pójść nie tak? O dziwo, zadziałało i bez problemu się odnaleźliśmy. To pierwsza wizyta Bondhana w Indiach. Powinno być ciekawie, zwłaszcza że później będziemy w Indiach na całego.

Ale pierwszy wieczór spędzimy w hotelu przy lotnisku – w okolicy zwanej Aerocity. Praktycznie wszystkie sieci na świecie wybudowały tu swoje hotele. Zatrzymaliśmy się w Lemon Tree Hotel, uroczej, cenionej indyjskiej marce, która słynie z zatrudniania osób niepełnosprawnych i pokrzywdzonych. Woda z recyklingu w toaletach itp. To bardzo „modne”… Trump by tego nie zniósł. My byliśmy zachwyceni.

Dziś rano przyszedł Chatterjee (nasz człowiek w Indiach) i ponieważ ma okrągłe urodziny, a do tego to pierwsza podróż Bondhana, powiedziałem, żebyśmy odwiedzili jakieś wyjątkowe miejsce. Udaliśmy się więc do prawdziwego miejsca starożytnej mądrości, kompleksu Qutb Minar. Zrobiliśmy tam kilka zdjęć promocyjnych (niezłe 🤣) naszych nadchodzących Szalików Błogosławieństwo w Podróży. 


Zespół z Indii.

Bondhan (nasz człowiek z Indonezji), ja, Chatterjee (nasz człowiek w Indiach) i Toni (nasz człowiek w Hiszpanii).

W zeszłym tygodniu opowiadałem Ci o przyjeździe do Katmandu. I o wszystkich wspaniałych ludziach, którzy tam byli. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.

Aktualności z Katmandu

Cóż, ten tydzień był pełen pomysłów, próbek i przeprojektowań… Pracowaliśmy w trzech głównych obszarach i jestem bardzo zadowolony z postępów.

Muszę przyznać, że w Nepalu czuć, że coś się dzieje, panuje tam pewien szum… W Thamel otwarto dwa nowe, eleganckie hotele, mnóstwo fajnych kawiarni i modnych barów. Po protestach pokolenia Z i obaleniu rządu (wybory odbędą się w przyszłym miesiącu) wydaje mi się, że lepiej im się powodziło z rządem tymczasowym, ale co ja tam wiem?

Od naszej ostatniej wizyty w samym sercu Thamel otwarto nowy, dwunastopiętrowy hotel, w środku tradycyjny nepalski, rzeźbiony w drewnie, niemal staromodny. Windą można wjechać na 12. piętro, gdzie znajduje się restauracja i sala bankietowa zbudowana w czworobocznej szklanej bryle. Ultranowoczesny Pan Padam (nasz agent) namówił nas na wizytę.


Podczas naszego pobytu w hotelu trwała właśnie lokalna impreza. Wydarzenie, o którym nigdy wcześniej nie słyszałem - przyjęcie z okazji odstawienia dziecka od piersi.


No bo co to w ogóle jest przyjęcie z okazji odstawienia dziecka od piersi… W stylu nepalskim, kwiaty wszędzie. Różowe zasłony. Jasne poduszki. Tradycyjny strój. Małe dziecko w centrum tego wszystkiego — ubrane po królewsku — świętujące kulturowy kamień milowy: pierwszy stały posiłek. Zebrana rodzina. Śmiech. Zdjęcia. Duma.

W Nepalu wydaje się, że zmiany w życiu są celebrowane w odpowiedni sposób. Społeczność i rytuał są ważne.

A ja tam stoję i myślę… To kolejna okazja na PREZENT…

Cały czas mówimy o „opowiadaniu historii” w handlu detalicznym. Ale to — to opowiadanie historii w prawdziwym życiu. Każdy przedmiot w tym pokoju miał kontekst. Symbolika. Rękodzieło.

Co sprowadza mnie z powrotem do tego, dlaczego tu jestem. Jest tu też coś jeszcze.
Wszędzie widzisz młodych ludzi — ambitnych, kreatywnych, niespokojnych. Niektórzy marzą o wyjeździe. Niektórzy marzą o budowaniu czegoś tutaj. To miasto w okresie przejściowym.

I może właśnie dlatego je kocham. Nie jest to dopracowane ani przewidywalne. Ale jest żywe. A rzemieślnicy naprawdę się tym zajmują. Mnóstwo świetnych pomysłów, nad którymi możemy wspólnie pracować.

Podczas tej podróży Toni i ja skupiliśmy się na trzech dostawcach rękodzieła. Jeden nowy dostawca filcu (sprzedają się ładne rzeczy), który nam się podoba... Tworzymy więcej rzemieślniczych notesów z papieru Lokta (artykuły papiernicze to rozwijający się obszar prezentów), a z naszym starym przyjacielem, panem Sumanem, specjalistą od tekstyliów, pracujemy nad szalikami.

A propos możliwości prezentowania... Tutaj, w Nepalu, tak wielu młodych ludzi marzy o wyjeździe - pojechaniu do pracy do Dubaju lub Turcji - mogą wysłać pieniądze do domu i przeżyć przygodę. Na lotnisku pojawiają się rodziny, żeby zobaczyć swoich bliskich - wygląda to tak, jakby cała wioska żegnała się z jednym młodym człowiekiem. I owijają go Szalikiem Błogosławieństwa. Jest w tym ogromna Starożytna Mądrość...



Oto chłopaki na lotnisku, a oto Toni w naszej wersji. Idealna dla naszej marki Nomad Sari (duch podróży). Świat dosłownie pęka w szwach od okazji do wręczenia prezentów... Na przykład, sprzedawane z odpowiednią historią, mogą być świetnym produktem dla sklepów z pamiątkami, sklepów na lotniskach itp. 

No dobrze, skoro mowa o okazjach do wręczenia prezentów... Walentynki! Mamy nadzieję, że Twój weekend będzie pełen miłości i romansu! Przed nami Dzień Matki - a w AWGifts mamy to!

No cóż, tydzień walentynkowy zaczął się w Katmandu, a teraz kontynuujemy w Delhi.

Od flag modlitewnych po atmosferę wielkiego miasta i trąbienie uliczne. Inny rytm. Ta sama energia.

Chcę tylko powiedzieć, że jestem wdzięczny – za przyjaźnie, rzemieślników, pomysły, które nabierają kształtów… I za Twoje wsparcie, które to wszystko umożliwia.

Po tych wszystkich latach wciąż czuję się szczęśliwy, że mogę to robić. Dziękuję.

Bądźcie czujni, bo w przyszłym tygodniu czeka nas aktualizacja – Indie wciąż się rozwijają.

Szczęśliwych Walentynek.

David

PS 

Powyższe niesamowite zdjęcia są zasługą tego miłego ochroniarza. Znał wszystkie najlepsze miejsca, żeby zrobić dobre zdjęcie.



Share: