Poczuj gorąco i ponowne odkrywanie rzeczy
Pozdrowienia z Bali…
Mam nadzieję, że masz się dobrze!
W zeszłym tygodniu opowiadałam Ci o moim 'komunistycznym' lunchu na Słowacji i długiej podróży stamtąd tutaj. Jeśli przegapiłeś ten wpis, możesz nadrobić zaległości tutaj.
Mistrzostwa Świata za nami, sezon rodzinnych świąt w pełni, a nasza promocja „Happy Holi-Daze” (patrz poniżej) w pełnym rozkwicie, sprawiają, że w powietrzu unosi się nieco inna atmosfera.
Tu, na Bali, czuję się nieco rozciągnięty w dwóch kierunkach. Z jednej strony, pracuję z Bondhanem nad kilkoma nowymi liniami produktów – świeżymi pomysłami do naszej kolekcji szkła na drewnie, kilkoma interesującymi nowymi produktami artystycznymi i mnóstwem innych rzeczy, które kiełkują w zanadrzu.
Pomimo rozpraszaczy, jestem zdeterminowany, aby stworzyć kilka pięknych nowych produktów. Stali czytelnicy wiedzą, że to część mojej pracy, którą absolutnie uwielbiam! Oglądam materiały, odwiedzam warsztaty i zadaję sobie pytania: *Co jeszcze moglibyśmy stworzyć? Co moglibyśmy ulepszyć? Co mogliby pokochać nasi klienci?
Potem przyjechał Raul z Kuala Lumpur. Raul jest naszym głównym informatykiem i kieruje zespołem programistów odpowiedzialnym za nasze strony internetowe i systemy back-end. Jego przybycie sprawiło, że mój tydzień nabrał tempa.
Pracujemy nad gruntowną przebudową naszego systemu zakupowego i najwyraźniej jestem potrzebny.
Raul z zespołem programistów w naszym biurze AW-Advantage. Jestem pod ogromnym wrażeniem tych młodych chłopaków - oni naprawdę to rozumieją... Doskonale rozumieją AW i całą jej złożoność i potrafią tworzyć (oczywiście wspomagając się sztuczną inteligencją) systemy, które są po prostu genialne.
Poznajcie Sefti – naszą nową kierowniczkę biura. Opiekuje się zespołem i dba o to, żeby mieli wszystko, czego potrzebują. Jest bardzo zorganizowana i stopniowo uczy się podstaw AW. „Mam na imię Sefti” – powiedziała, gdy się poznaliśmy – „jak w Safety First”. Lubię dobre poczucie humoru :)
Mam kilka dość radykalnych pomysłów na to, jak możemy przenieść to na wyższy poziom – usprawnić przepływ od pierwszego pomysłu na produkt i zamówienia tutaj na Bali, aż do pojawienia się produktu na stronie internetowej, dotarcia do naszych magazynów i w końcu do Twojego sklepu. Jestem przekonany, że Raul, Sefti i zespół nam to umożliwią.
Nowe pomysły
Część mojego umysłu rozważała więc ponowne wynalezienie szkła wtopionego w drewno za pomocą kilku nowych pomysłów… Podczas gdy druga część była pogrążona w danych, przepływie zapasów i nowym systemie zakupów. Zupełnie różne światy, ale oba dążą do tego samego: bardziej oryginalnych produktów, lepszej dostępności i łatwiejszego sposobu ich odkrywania i sprzedaży.
Poczuj gorąco
W ramach naszej pracy nad produktem, Bondhan i ja odwiedziliśmy kilku naszych dostawców szkła wtopionego w drewno. Współpracujemy z czterema lub pięcioma różnymi warsztatami, z których każdy ma swoje własne techniki i charakter. Obserwowanie szklarzy przy pracy zawsze robi wrażenie. Szkło musi zostać podgrzane do ekstremalnej temperatury, zanim będzie można je ręcznie formować i starannie wtapiać w naturalne drewno. Żadne dwa elementy nie osiadają w ten sam sposób – i to właśnie czyni je wyjątkowymi.
Oto ja z szefem jednego z naszych dostawców. To barwna, lokalna osobowość biznesowa – pełna pomysłów, bardzo praktyczna i gotowa do działania. W czasie pandemii byliśmy ich jedynym klientem i utrzymywaliśmy firmę na powierzchni, więc on i jego rodzina zawsze bardzo miło nas witają, gdy ich odwiedzamy. Ale za tym pięknem kryje się poważny problem branży.
Powiedział mi, że rzeczywisty koszt gazu potrzebnego do zasilania ich pieców praktycznie się potroił. Nie chodzi tylko o oficjalną cenę gazu. Czasami brakuje gazu. Zrozumiałe jest, że gospodarstwa domowe i produkcja żywności są na pierwszym miejscu, spychając małe zakłady przemysłowe na dalszy plan. W takiej sytuacji sprzedawcy gazu mogą nieoficjalnie znacznie podnieść ceny. Zakład szklarski nie może po prostu włączyć pieca na godzinę, a potem go wyłączyć – potrzebuje stałych, niezawodnych dostaw.
Indonezja importuje większość używanego przez siebie LPG, narażając firmy na międzynarodowe ceny energii, zakłócenia w transporcie i wahania kursów walut. Dla szklarza gaz jest już jednym z największych kosztów produkcji. Połączenie wyższych cen i niepewnych dostaw okazało się ogromnym ciosem.
W jednym z odwiedzonych przez nas warsztatów piece były zimne, a fabryka niestety opuszczona. Produkcja została całkowicie wstrzymana, a warsztat zamknięty. Widok ten był smutny, ponieważ piec jest zazwyczaj sercem huty szkła – gorący, hałaśliwy i pełen ruchu. Gdy ogień zgaśnie, wszystko ustanie.
Oczywiście ceny musiały wzrosnąć. Rozumiemy to. Produktów rękodzielniczych nie da się oddzielić od rzeczywistych kosztów ich wytworzenia i nikt nie może oczekiwać, że rzemieślnik będzie kontynuował produkcję ze stratą. Dokładamy wszelkich starań, aby wspierać te warsztaty, utrzymywać płynność zamówień i tworzyć produkty, które pozostają zarówno piękne, jak i opłacalne dla naszych klientów.
Czasami wspieranie produkcji rzemieślniczej oznacza coś więcej niż tylko złożenie zamówienia. Oznacza to słuchanie, gdy pojawiają się trudności, akceptację zmian kosztów i wspólne poszukiwanie rozwiązania.
Następny przystanek… Jawa Zachodnia
W przyszłym tygodniu Bondhan i ja planujemy wyprawę zaopatrzeniową do Jawy Zachodniej. Jeden z naszych dostawców z Bali, pochodzący z tego regionu, opowiedział nam o miasteczku górniczym zajmującym się wydobyciem kamieni naturalnych na niezbadanym terenie. Mam przeczucie, że może być ciekawie. Zachodnia Jawa to również dom dla ogromnej różnorodności tradycyjnego rzemiosła, materiałów i małych społeczności produkcyjnych – zobaczymy więc, co uda nam się znaleźć… Skok w nieznane… Ale to właśnie tam zazwyczaj dokonują się najlepsze odkrycia. Więc w przyszłym tygodniu mogę pisać gdzieś z podróży, miejmy nadzieję, z notesem pełnym pomysłów, telefonem pełnym zdjęć i być może kilkoma nieoczekiwanymi historiami.
Dwa światy
Ten tydzień przypomniał mi, że Ancient Wisdom zawsze żyła w dwóch światach. Jest kreatywny świat rzemieślników, warsztatów, materiałów i pomysłów… I jest praktyczny świat systemów, stron internetowych, magazynów i dostarczania wszystkiego tam, gdzie trzeba. Jeden nie może działać bez drugiego.
Najsprytniejszy system zakupów na świecie jest bezużyteczny bez pięknych produktów wytwarzanych przez utalentowanych ludzi. A wspaniały, ręcznie robiony produkt nie będzie wspierał rzemieślnika – ani nie pomoże Twojej firmie – jeśli nie będziemy w stanie niezawodnie wprowadzić go na rynek. Gdzieś między piecem a ekranem komputera musimy sprawić, by wszystko działało.
Właśnie to staramy się teraz robić tutaj, na Bali.
Mam nadzieję, że nasze oferty Happy Holi-Daze dodadzą trochę słońca Twoim letnim wyprzedażom. Wciąż dzieje się wiele, więc śledź naszą stronę internetową, ponieważ oferty wciąż trwają.
Jak zawsze dziękujemy za udział w tej podróży — i za pomoc w utrzymaniu przy życiu tych warsztatów, rozwijaniu umiejętności i małych firm rzemieślniczych.
Miłego weekendu.